Zarząd miasta przedstawił projekt budżetu na 2003 r. Dochody zwiększą się o ponad 5 proc., podczas gdy wydatki inwestycyjne zmaleją o blisko 10 proc. w stosunku do 2002 r. Gmina planuje zadłużenie do poziomu 58 proc. dochodów.
W 2003 r. dochody Wrocławia wyniosą ponad 1,52 mld zł, z czego 680 mln zł to dochody własne miasta, a blisko 538 mln zł to subwencje i dotacje rządowe. Samorząd planuje przy tym wydatki na poziomie 1,65 mld zł. Oznacza to, że deficyt budżetowy wyniesie 125 mln zł.
Większe dochody miasta nie idą jednak w parze z planowanymi wydatkami. W 2003 r. samorząd zamierza wydać na inwestycje tylko 218 mln zł, czyli o 9,9 proc. miniej niż w 2002 r.
— Budżet jest trudny, ale ilość prac realizowanych w mieście będzie i tak większa niż zostało to w nim zapisane. Wiele inwestycji drogowych wykonanych zostanie przy okazji budowy Mostu Tysiąclecia, za który miasto zapłaci dopiero w 2004 r. – wyjaśnia Stanisław Huskowski, prezydent Wrocławia.
Na drogi miasto wyda w 2003 r. 128 mln zł, czyli o 13,4 proc. mniej niż obecnie. Największe cięcia nastąpią w obszarze sportu (27,6 proc.) i gospodarki mieszkaniowej (15,4 proc.). Spadek wydatków w gospodarce komunalnej (o około 20 proc.) spowodować ma prowadzana obecnie prywatyzacja.
Ponad 97 mln zł, czyli o 15 proc. więcej niż w 2002 r. przekazanych zostanie na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska. Pieniądze te przeznaczone będą głównie na inwestycje kanalizacyjne, współfinansowane z funduszu ISPA. Wzrosną także wydatki na bezpieczeństwo publiczne i ochronę przeciwpożarową (6,4 proc.), oświatę i wychowanie (2,4 proc.) oraz komunikację zbiorową (1,1 proc.) i kulturę (1 proc.).
Zadłużenie budżetu na koniec roku 2003, chociaż niższy o blisko 100 mln zł od tegorocznego, obejmie aż 58 proc. dochodów gminy. Poziom długu, powiększony o 125 mln zł, wzrośnie wówczas do 883 mln zł.