Magowie cyberbezpieczeństwa

Profesor, informatyk i start-upowiec budują Cryptomage — polską firmę, która ma zawojować świat

Start-upy zaczynają powstawać w naszym kraju jak grzyby po deszczu. Tak dwie dekady temu w USA rodził się Google, tak w 2004 r. powstawał Facebook. Niestety, gros nowych, rodzimych firm ogranicza się do kopiowania rozwiązań z rynków zachodnich. Tylko niewielka grupa z nich może pochwalić się ciekawym produktem. Do tego wąskiego grona zalicza się Cryptomage, który powstał w połowie ubiegłego roku.

GRA WARTA ŚWIECZKI:
Zobacz więcej

GRA WARTA ŚWIECZKI:

Obszar cyberbezpieczeństwa, na którym działa start-up założony przez Miłosza Smolarczyka i jego dwóch wspólników, to jeden z najszybciej rosnących segmentów rynku IT. W 2015 r. jego globalna wartość przebiła 75 mld USD i w ciągu pięciu lat ma się podwoić. Marek Wiśniewski

Jak prognoza pogody

O tym, że nie jest to typowy start-up, świadczą m.in. osoby, które go budują. „Magów” jest trzech i każdy ma się czym pochwalić. Mózgiem firmy ma być prof. Krzysztof Szczypiorski, znany specjalista od kwestii cyberbezpieczeństwa, który doradzał wielu firmom IT i amerykańskiej armii. Za rozwój sprzedaży odpowiada Jakub Pawluk, współtwórca serwisu Halodoktorze.pl. Na czele Cryptomage stanął Miłosz Smolarczyk, który od wielu lat działa na polskim rynku IT i pracował m.in. w krakowskim Comarchu.

— Tworzymy nową jakość w zakresie cyberbezpieczeństwa, z której będą mogły skorzystać zarówno duże, globalne korporacje, jak i mniejsze firmy — zapowiada Miłosz Smolarczyk. Głównym produktem Cryptomage ma być sonda, która ma kształt płytki umieszczanej w sieci teleinformatycznej klienta. Ma zajmować się wykrywaniem w czasie rzeczywistym prób ataków hakerskich.

— Naszym celem jest stworzenie systemu, który będzie przewidywał przyszłe zdarzenia. Z poziomu klienta będzie działał jak prognoza pogody. Jeśli będziesz wiedział, że od jutra ma padać, zawczasu zaopatrzysz się w parasolkę. Nasza sonda wykryje nieznane ataki w czasie rzeczywistym i tym samym przygotuje nas do nieoczekiwanych zagrożeń — tłumaczy Krzysztof Szczypiorski.

Według niego, wyróżnikiem produktu Cryptomage jest możliwość pracy nawet przy dużym obciążeniu sieci, dochodzącym do 10 Gbit/s. Dodatkowo sonda wykrywa anomalie w całym ruchu. Dostępne na rynku produkty dobierają do analizy statystyczne próbki ruchu sieciowego. — Z podobnej technologii korzysta amerykańska armia. Znajduje się ona na liście zastrzeżonych produktów i nie można jej wywozić z USA — mówi Miłosz Smolarczyk.

IT, banki i rząd

Cryptomage pracuje właśnie nad stworzeniem pierwszych sond. Budżet start-upu to około 6 mln zł, z czego ponad 4 mln zł pochodzi z dotacji z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Resztę wyłożyli założyciele firmy. Według Miłosza Smolarczyka, pierwsze sondy mają trafić na rynek w drugiej połowie roku. Ze względu na ich koszt (kilkadziesiąt tysięcy złotych) są produktem adresowanym do największych firm teleinformatycznych, instytucji finansowych i rządowych. To wśród nich Cryptomage poszuka pierwszych klientów.

— Rozmawiamy z polskimi telekomami i bankami. Widzimy duże zainteresowanie — mówi Miłosz Smolarczyk. Choć Cryptomage stawia pierwsze kroki w Polsce, jego założycieli interesuje globalny rynek cyberbezpieczeństwa. W grę wchodzi sprzedaż sond przez internet, ale firma rozpoczęła także poszukiwania partnerów, którzy będą promować jej produkt na najważniejszych rynkach: w USA i Europie Zachodniej.

Pieniędzy na razie wystarczy

Cryptomage nie zamyka się na duży biznes. Chce także zaoferować usługi dla małych i średnich przedsiębiorstw. Technologia analizowania ruchu w sieci może być też wykorzystana przez mniejsze firmy, których nie stać na zatrudnienie specjalistów od bezpieczeństwa sieciowego. W grę nie wchodzi zakup kosztownej sondy, ale licencji na system, dostarczany przez Cryptomage.

— Na bieżąco będzie analizował stan sieci, informując o zagrożeniach i sposobach ich zwalczania. Dzięki temu mniejsze firmy będą mogły stworzyć własny dział bezpieczeństwa, bez konieczności zatrudniania nowych pracowników — mówi Miłosz Smolarczyk.

Cryptomage jest na razie na początku drogi. Właściciele firmy oczywiście przewidują możliwość zaproszenia nowych inwestorów w kolejnych rundach finansowania. Na razie jednak pieniędzy wystarcza, by zakończyć prace rozwojowe i wypuścić na rynek gotowy produkt. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT&Internet / Magowie cyberbezpieczeństwa