Maluchy i średniaki w natarciu. WIG20 spada

Jakub Ozdowski
opublikowano: 03-12-2008, 09:51

Wystarczył kwadrans, aby po porannych wzrostach WIG20 zostało tylko wspomnienie. Na większości europejskich parkietach podaż znów zaatakowała. Zupełnie pod prąd idą maluchy i średniaki. To oznacza, że na zakupy ruszyli krajowi inwestorzy.

Prawie 0,5-proc. wzrost WIG20 dobrze rokował na przyszłość. Inwestorzy w większości spodziewali się, że krajowe blue chipy będą walczyły o kolejne cenne punkty. Niestety, wydaje się, że inwestujący nad Wisłą płacą właśnie cenę zupełnej ignorancji drastycznych poniedziałkowych spadków na Wall Street. Dodatkowo można powiedzieć, że na światowych giełdach znów tanieją surowce, a to nie jest zbyt dobry prognostyk. Można twierdzić, że na rynki powróciły kryzysowe nastroje, które wieszczą spowolnienie gospodarcze.

Tuż po godz. 9:30. wśród blue chipów najmocniej w dół szedł kurs Biotonu, który tracił ponad 4 proc. Spadkom nie opierało się również PBG tracące 3,3 proc. W trójce notującej największy spadek znajdował się także czeski koncern energetyczny. CEZ taniał o ok. 2,5 proc. Podaż atakowała także KGHM, który oddawał blisko 2 proc. na fali taniejącej w Londynie miedzi.

O godz. 9:40, WIG20 tracił już 1 proc. Zupełnie pod prąd szły maluchy i średniaki, które zyskiwały odpowiednio 0,8 proc. i 0,7 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane