Małym i średnim pożyczę

Rafał Kerger
opublikowano: 2006-01-18 00:00

Banki coraz szerzej otwierają drzwi przed małymi i średnimi firmami. Czy przedsiębiorcy chętniej skorzystają z łatwiej dostępnych pożyczek?

Polscy mali i średni przedsiębiorcy inwestują mniej niż ich koledzy w każdym z pozostałych dziewięciu nowych krajów Unii Europejskiej. Dlaczego? Z badań polskich firm zatrudniających ponad dziewięć osób, wynika, że prawie 70 proc. inwestycji finansują one ze środków własnych. Udział kredytu bankowego szacuje się na ledwie jedną czwartą.

Oszczędzają?

Powodem małej liczby inwestycji jest także słaba na razie dostępność unijnych dotacji, obawa przed bezwzględnością banków w ściąganiu zaległych należności oraz skłonność do oszczędzania.

— Udział kredytu w finansowaniu inwestycji małych i średnich firm rzeczywiście nie rośnie, zwiększa się zaś wielkość ich depozytów w bankach — potwierdza Marcin Grabiszewski z BPH.

Co to oznacza?

— Z jednej strony to, że firmy te chcą sobie stworzyć poduszkę finansową na wypadek kolejnej —jak kilka lat temu — dekoniunktury, z drugiej, że zbierają pieniądze na wkład własny w inwestycje — dodaje Marcin Grabiszewski.

Czy banki przygotowują się na tę drugą ewentualność? Chyba tak, bo przybywa ofert kredytów inwestycyjnych dla małych firm. Odpowiednie instrukcje i ramowe programy na wypadek, gdyby mali i średni przedsiębiorcy rzucili się na kredyty, ma już większość banków.

Jaka oferta?

Jutro swój nowy pakiet „Efekt inwestycyjny” do wykorzystania na kredyty inwestycyjne na zakup środków transportu, maszyn, urządzeń i sprzętu komputerowego, a także w działalności bieżącej przedstawi BRE Bank.

— Grupa docelowa tego produktu to małe i średnie firmy o przychodach od trzech milionów do 30 milionów złotych rocznie — mówi Mateusz Wiśniewski, naczelnik wydziału wsparcia sprzedaży w departamencie MSP w BRE Banku.

Zgodnie z nową strategią tego banku (nazwaną „Breaktywacją”), to właśnie MSP stały się dla niego jednym z kluczowych segmentów.

— Najpierw wiedliśmy prym w obsłudze największych grup kapitałowych i korporacji, potem zyskaliśmy silną pozycję wśród dużych firm, teraz zamierzamy podbić rynek małych i średnich — wyjaśnia Mateusz Wiśniewski.

Pakiet „Efekt inwestycyjny” umożliwia skorzystanie z limitu kredytowego do czterech mln złotych. Bank zapewnia, że pakiet będzie udostępniany według uproszczonych procedur.

— Standardowa ocena zdolności kredytowej nie powinna przekroczyć dwóch tygodni — dodaje Mateusz Wiśniewski.

Oprocentowanie kredytu? We frankach szwajcarskich powinno wynieść około pięciu procent.

Zestawy dla MSP ma też PKO Bank Polski. W ramach pakietu „Partner” oferuje im kredyty inwestycyjne, m.in. na zakup, adaptację budynków lub pomieszczeń, zakup lub modernizację maszyn, urządzeń, sprzętu komputerowego czy środków transportu. Na przykład kredyt „Hipoteka Partner” jest przeznaczony nie tylko na zakup, ale również na przebudowę, nadbudowę, rozbudowę, remont, adaptację lub modernizację nieruchomości oraz spłatę kredytu zaciągniętego w innym banku na finansowanie takich celów. Maksymalny okres kredytowania to 25 lat, a okres karencji w spłacie kapitału — do 12 miesięcy.

Z kolei „Auto Partner” jest przeznaczony na finansowanie zakupu nowych lub używanych pojazdów albo sprzętu technicznego stosowanego w firmie. Tu maksymalny czas kredytowania to pięć lat (w przypadku pojazdów używanych suma okresu kredytowania i wieku pojazdu nie może przekroczyć 96 miesięcy), a dla pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej ponad 3,5 tony — 10 lat.

Małe i średnie firmy to podstawowi klienci Banku Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych (BISE). Kredyty dla nich to około 50 proc. portfela kredytowego tego banku.

Nie zasypia również gruszek w popiele BPH.

— Mamy dwie ścieżki kredytów inwestycyjnych dla tego sektora: prostą — na zakup środków trwałych do 250 tys. zł, gdzie nie są konieczne prognozy finansowe, i standardową na większe inwestycje — mówi Marcin Grabiszewski z BPH.

Od złożenia poprawnego wniosku do decyzji o udzieleniu lub nieudzieleniu kredytu upływa w BPH do pięciu dni przy zastosowaniu uproszczonej procedury. Jako zabezpieczenie banki zwykle chcą przede wszystkim zastawu na kupowanych środkach trwałych czy weksla (nie wszystkie, ale zależy to od wielkości inwestycji).

— Problem pojawia się, gdy zastaw ma być ustanowiony na trudno zbywalnym, bo bardzo specjalistycznym i rzadko spotykanym sprzęcie — mówi Marcin Grabiszewski.

Co dalej?

Oprocentowanie i prowizje banków w przypadku kredytów inwestycyjnych są zwykle negocjowane. Wszystko zależy od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, jego rentowności i skali inwestycji. Jedni zapłacą np. 1 proc. prowizji, inni więcej.

Nie cena kredytu jest jednak najważniejsza.

— Na rynku liczy się przede wszystkim dostępność oferty, wysokie limity na finansowanie oraz uproszczenie wniosków, czyli to, kto wymaga mniej zaświadczeń i innych dokumentów. Nie bez znaczenia jest również sprawność organizacyjna banku — tak by klient szybko dowiedział się, na jaki kredyt go stać. W tym celu naszym klientom oferujemy samodzielną weryfikację zdolności kredytowej za pośrednictwem internetowego kalkulatora — mówi Mateusz Wiśniewski z BRE Banku.

Coraz krótszy jest też termin między złożeniem wniosku a decyzją, czy bank sfinansuje inwestycję.

— Na pewno będzie rozwijał się również scoring małych i średnich firm — prognozuje Jarosław Broczkowski z PKO BP.

Scoring to — w skrócie — przeprowadzana przy mniejszych projektach ocena zdolności kredytowej firmy na podstawie ankiety, bez wnikliwego wglądu w księgi rachunkowe. Jest tu jednak i niebezpieczeństwo — jeśli w tabelach scoringowych banku np. dostawca gier matematycznych dla dzieci przedszkolnych z małego miasta jest uznawany za niespłacającego terminowo zobowiązań, to przedsiębiorca prowadzący podobną firmę w innym małym mieście może tylko z tego powodu nie dostać kredytu.

— Banki muszą być też bardziej wyrozumiałe. Przejściowe trudności finansowe firmy nie powinny być argumentem za zaostrzeniem warunków współpracy. Wyciągnięcie ręki przez bank do przedsiębiorcy, elastyczność warunków obsługi kredytu i fachowe doradztwo jest tym, czego oczekuje mała firma w trudnej sytuacji — podsumowuje Jarosław Broczkowski.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót