Mamy kolejną falę kryzysu finansowego

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 22-01-2009, 00:00

Zachodnioeuropejskie indeksy znów spadały. Nie mogło być inaczej, bo nie pojawiły się żadne impulsy zachęcające do kupowania akcji. Lodowate przyjęcie przez Wall Street inauguracji prezydentury Baracka Obamy i poranne spadki w Azji stanowiły dobry pretekst do dalszej wyprzedaży akcji.

Motorem przeceny był sektor finansowy. Otwarcie mówi się już o drugiej odsłonie kryzysu w tym segmencie rynku. Najmocniej od ponad 20 lat zniżkowały w Londynie papiery Barclays. Spekuluje się, że brytyjski gigant może potrzebować kolejnych środków i grozi mu nacjonalizacja. W Paryżu oberwał BNP Paribas. Prezydent Sarkozy zgodził się na przekazanie największym francuskim pożyczkodawcom kolejnych ponad 10 mld EUR.

Specjaliści Morgan Stanley zdołowali kurs Thyssen Krupp, lidera niemieckich koncernów stalowych. Z kolei szwajcarski USB przyczynił się do spadku kursu linii lotniczych EasyJet i Air France-KLM Group. W obydwu przypadkach analitycy zasugerowali inwestorom pozbywanie się akcji spółek. Powodem są nie najlepsze prognozy finansowe.

Tadeusz

Stasiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu