Touroperatorzy i biura podróży uważają, że ich oferta od dawna jest na europejskim poziomie. Wejście do UE będzie jednak korzystne, m.in. dlatego, że spowoduje wzrost liczby turystów. Zmienią się też przepisy dotyczące VAT — jednych to cieszy, innych martwi.
Grzegorz Prądzyński prezes Orbis Travel
- Biura podróży są w 99 proc. przygotowane do wejścia Polski do UE. Akcesja wpłynie na wzrost liczby zagranicznych turystów, bo przyjazd do Polski będzie ułatwiony. Niestety, chociaż polepszyła się krajowa baza hotelarska, nie mamy infrastruktury drogowej — nie tylko dróg, ale parkingów i toalet przy trasach. Nie widzę natomiast zagrożeń związanych ze wzrostem konkurencji dla touroperatorów. Ci, którzy mieli do Polski wejść, już to dawno zrobili.
Marcin Kołodziejczyk prezes Big Blue
- Turystyka wyjazdowa już od dawna jest na poziomie europejskim. Pod względem organizacyjnym i technologicznym wchłonęliśmy dobre wzorce. Może przydałoby się udoskonalić operacje płatnicze. Gorzej z turystyką przyjazdową. Brakuje produktu turystycznego, bo to nie tylko baza, lecz kompletna oferta dla grup turystycznych z zagranicy.
Jadwiga Jasica-Statkowska prezes Logostour
- Akcesja niesie więcej nadziei niż obaw. Wiąże się z możliwością rozszerzenia naszej działalności o rynki na całym świecie. Poza tym polskie firmy będą działały na równych warunkach z konkurencją — mam tu na myśli podatki VAT.
Mariusz Jańczuk dyrektor generalny Ving Itaka
- Wejście do UE spowoduje wzrost konkurencji, korzystniejsze przepisy o podatku VAT oraz wejście tanich linii lotniczych. Ten ostatni czynnik spowoduje, że będziemy w stanie organizować wyjazdy do większej liczby miejsc niż obecnie.
Lidia Wiszniewska dyr. ds. sprzedaży i marketingu w Radisson SAS
- Wstęp do UE zaszkodzi branży hotelarskiej, bo polska strona zaniedbała wiele podczas negocjacji. 7- -proc. VAT zaszkodzi wszystkim hotelom. Właściciele hoteli prywatnych powinni zastanowić się, jak dać znać zagranicznym przedsiębiorcom, że oferują bezpieczne i dobre produkty.