Dalej prezes NBP tłumaczy, że „wspólna waluta powstała po to, by w niej inwestować i pożyczać. Jeśli chcemy w euro pożyczać, ktoś musi gwarantować zwrot tych pieniędzy. Tym kimś powinien być podatnik. I tak właśnie jest w Ameryce. Tymczasem podatnik europejski nie istnieje – są po prostu podatnicy z 17 krajów, a jeśli któreś z tych państw nie ma dyscypliny budżetowej, zaczynają się problemy.
„Któryś z tych krajów staje się niewypłacalny i inni muszą się składać, chociaż traktat europejski wyraźnie tego zabrania” – tłumaczy Belka.
Dalej szef NBP tłumaczy, że przyjęcie euro jest w tej chwili dla Polski
jedyną receptą na wahania złotego.