Marketerzy gubią się w gąszczu big data

  • Marta Bellon
opublikowano: 27-10-2014, 00:00

Technologie Przedsiębiorcy głowią się, jak właściwie wykorzystać ogromne zbiory danych. A warto — choćby po to, by lepiej planować wydatki

Temat big data od pewnego czasu elektryzuje biznes na całym świecie. Nie tylko działy IT, ale i specjalistów od marketingu. To właśnie marketerzy wiążą z nim wielkie nadzieje. Duże zbiory danych pozwalają na przykład na stworzenie profilu klientów. Mogą również ułatwić lepsze dostosowanie przekazów do tzw. zachowań konsumenckich. Firmy z Europy Zachodniej na technologie i usługi związane z big data, według prognoz, wydadzą w tym roku prawie 3 mld USD, a w 2018 r. — nawet 6,8 mld USD. Ale same liczby czy wzory nie sprawią, że wyniki sprzedaży w magiczny sposób wzrosną. To, co może pomóc, to ich właściwa analiza i interpretacja, czyli przetworzenie big data w tzw. smart data (inteligentne dane). Według tegorocznego badania Circle Research, 82 proc. marketerów już wykorzystuje lub planuje wykorzystywać big data w niedalekiej przyszłości. Nie zamierza tego robić, a przynajmniej nie planuje tego w ciągu najbliższych 3 lat, tylko 18 proc. przedstawicieli europejskich (w większości brytyjskich) firm, które przebadał ośrodek z Londynu.

POCZĄTEK DROGI:
POCZĄTEK DROGI:
Maciej Wyszyński z Sociomantic Labs uważa, że rynek jest dopiero na początku drogi do analizy danych i personalizacji komunikatów marketingowych na naprawdę wysokim poziomie
ARC

Z badań wynika jednocześnie, że ponad połowa respondentów ma problem z powiązaniem wielu informacji na temat konkretnych konsumentów w jeden spójny obraz. A bez niego niemożliwe są dalsze analizy i przygotowywanie spersonalizowanej komunikacji czy odpowiadanie na konkretne potrzeby konsumentów. Dwóch na pięciu marketerów przyznaje, że brakuje im wiedzy i umiejętności przetwarzania czy porządkowania takich zbiorów danych. Podobna liczba narzeka na brak ścisłej współpracy czy integracji z działami IT, która mogłaby to usprawnić. Jeden na trzech twierdzi wprost, że ilość danych do analizy jest zbyt duża. Marek Turlejski, partner w firmie DataWise, zajmującej się marketingiem analitycznym, zwraca uwagę, że problem z przetworzeniem big data na smart data wymaga połączenia wielu umiejętności z różnych dziedzin.

— Programiści muszą rozumieć statystykę, analitycy muszą znać nowe technologie i potrafić programować, a marketerzy rozumieć liczby, metodologię testów i zasady prawdopodobieństwa. Bariery, które ten proces utrudniają, bardzo dobrze określono w raporcie emarketer.com. Są nimi: integracja danych w jednym środowisku, które jest wydajne i obudowane odpowiednimi narzędziami, brak wiedzy i umiejętności,rozproszenie narzędzi i systemów, brak zrozumienia, że to systemy tworzą dane. A jeśli gubimy, czy źle zapisujemy dane już na starcie, to nigdy nie podejmiemydobrych decyzji. Kolejną barierą jest brak selekcji danych, których ogrom niekiedy zdaje się zwalniać z myślenia — wiele informacji to często szum, a ilość nie przechodzi w jakość — mówi Marek Turlejski.

Marketerzy są zmuszani do coraz bardziej uważnej obserwacji i poznawania klientów, bo ci szybko nudzą się przekazami reklamowymi i błyskawicznie się na nie uodparniają. Big data w komunikacji marketingowej wykorzystują najczęściej sklepy internetowe, ale i sieci handlowe, które do identyfikacji klientów wykorzystują karty lojalnościowe, adresy e-mail czy numery telefonów. Zdaniem Macieja Wyszyńskiego z Sociomantic Labs, wykorzystanie zbiorów danych w reklamie internetowej nie tylko pozwala personalizować przekaz, ale też optymalizować wydatki.

— Dzięki możliwości pokazywania użytkownikom reklam graficznych precyzyjnie dopasowanych do ich potrzeb, znacznie zwiększa się prawdopodobieństwo, że będą w nie klikali i kupią dany produkt. To ważne dla reklamodawców, którzy dzięki temu mogą zredukować liczbę reklam wyświetlanych danemu użytkownikowi i pozostałą pulę przeznaczyć na kolejnych. W ten sposób następuje zwiększenie zasięgu kampanii reklamowych oraz optymalizacja kosztów — tłumaczy Maciej Wyszyński.

LICZBY

69 proc. Marketerów przyznaje, że big data stanowią kluczowy czynnik wpływający na kształt strategii reklamowych firmy.

23 proc. Taki odsetek marketerów wykorzystuje obecnie big data do analizy zachowań zakupowych swoich klientów...

52 proc. ...a tylu deklaruje, że w ciągu najbliższych trzech lat będzie wykorzystywał je tym celu (dane Circle Research).

69 proc. Marketerów przyznaje, że big data stanowią kluczowy czynnik wpływający na kształt strategii reklamowych firmy.

23 proc. Taki odsetek marketerów wykorzystuje obecnie big data do analizy zachowań zakupowych swoich klientów...

52 proc. ...a tylu deklaruje, że w ciągu najbliższych trzech lat będzie wykorzystywał je tym celu (dane Circle Research).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane