Marketingowcy grają o swoje

Weronika Szkwarek, Karol Jedliński
opublikowano: 03-07-2016, 22:00

Odpadli, uff — właściciele sieci Media Markt odetchnęli z ulgą.

Wcześniej w wartej grube miliony kampanii reklamowej obiecywali bowiem zwrot za zakupy w okresie 2-5 czerwca, jeśli Polska awansuje do półfinału EURO. Nazajutrz po meczu sieć poinformowała, że jednak osłodzi Polakom gorycz porażki z Portugalią, i zapewniła, że wszyscy biorący udział w promocji dostaną kupon o wartości 20 proc. poniesionych wydatków.

To oznacza, że niektórzy mogą liczyć na bony warte nawet kilka tysięcy złotych. Wcześniej z okazji przedostania się drużyny Adama Nawałki do ćwierćfinału operatorzy sieci Orange i T-Mobile przygotowali promocyjne pakiety internetu dla użytkowników sieci. Co zaoferowali? Ważny kilka dni pakiet danych.

Wrocławski deweloper gier Techland zadeklarował natomiast, że za każdą bramkę strzeloną podczas EURO przez Polaków obniży cenę gry o 10 zł. Dzięki tej akcji cena Dying Light spadła po ostatnim meczu o 40 zł (10 zł za gol w regulaminowym czasie i 30 zł za rzuty karne). Swoje trzy grosze do marketingu wokół piłki dorzuciły też Alior Bank, Credit Agricole i Idea Bank.

Przygotowały specjalne lokaty, których oprocentowanie zależy od liczby strzelonych goli. Którą ofertę wybrać? Zdecydować można było przy zimnym piwie z sieci Piotr i Paweł. Boski napój nazajutrz po porażce Polaków był przeceniony aż o 44 proc. Ale tylko dla tych, którzy zawczasu zdobyli kupon sieci z wdzięcznym hasłem „Nic się nie stało”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Szkwarek, Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy