Marsz CCC trwa w najlepsze

opublikowano: 26-03-2018, 22:00

GIEŁDOWA  SPÓŁKA  ROKU  2017: II miejsce dla CCC

Sprzedaż rośnie, a pomarańczowy szyld pojawia się w coraz większej liczbie krajów. W ślad za tym krok po kroku pnie się kurs akcji

Rok 2017 był dziewiątym z rzędu, w którym CCC wypłaciło dywidendę. Transfer przypadający na jedną akcję był najwyższy w historii, ale nawet biorąc pod uwagę kurs z początku 2017 r., stopa dywidendy była symboliczna. Biznesowe dziecko Dariusza Miłka to wciąż tzw. spółka wzrostowa. Więcej zysku niż dywidendy przynosi wzrost wartości akcji. W 2017 r. padały kolejne symboliczne poziomy wyceny — 200, potem 250 i 300 zł za walor. Końcówka roku stała akurat pod znakiem korekty, ale całoroczny wzrost notowań i tak osiągnął 43 proc. A przecież spółka przeprowadziła emisję, zwiększającą liczbę walorów o 5 proc. Wzrost wartości akcji to pochodna wzrostu skali biznesu, którego trzonem jest handel butami (nieco ponad 10 proc. przypada na torby i inne akcesoria). Przychody w 2017 r. wyniosły 4,2 mld zł — to o 32 proc. więcej niż rok. Raport roczny CCC publikuje 26 marca 2018 r. W czasie przygotowywania tego artykułu nie znaliśmy więc zysków. Po dziewięciu miesiącach 2017 r. przychody były jednak wyższe o 38 proc., licząc rok do roku. Tak samo EBITDA, a zysk netto wzrósł o jedną czwartą. Spółka sporo inwestuje — plan na 2017 r. zakładał, że inwestycje pochłoną minimum 150 mln zł.

Sklepy rosną tu i tam

Najistotniejszą pozycją kosztową są dla CCC koszty funkcjonowania sklepów. W pierwszychdziewięciu miesiącach 2017 r. wzrosły o 179 mln zł — do 843 mln zł. Głównym powodem był wzrost powierzchni handlowej o 70 tys. mkw. Plan na cały rok zakładał, że będzie to jeszcze o 30 tys. więcej. Wzrost powierzchni handlowej to pochodna zarówno tego, że firma chce, by jej sklepy były większe, a co za tym idzie, pozwalały na ekspozycję całego dostępnego towaru jak i wzrostu samej liczby placówek. Tych jest nieco ponad 900, z czego w Polsce mniej niż połowa. Poza Polską firma stworzona przez Dariusza Miłka ma po kilkadziesiąt placówek w Czechach, Niemczech, Austrii, na Węgrzech i Słowacji. Mniejszymi sieciami sprzedaży dysponuje w Chorwacji, Rosji, Słowenii, Bułgarii i Serbii. Franczyzobiorcy korzystają z polskiej marki w pięciu innych krajach, ale na tej zasadzie działa niespełna 10 proc. ogółu sklepów. Na dodatek jedyna licząca się sieć franczyzowa zostanie prawdopodobnie wcielona do CCC. Tuż przed końcem 2017 r. spółka z GPW zawarła w tej sprawie porozumienie ze swoim rumuńskim franczyzobiorcą. Chodzi o przejęcie 54 lokali. Równocześnie ten sam franczyzobiorca zgodził się stworzyć sklepy CCC w Kazachstanie i Gruzji. Nieco wcześniej wyruszył do Mołdawii.

Z duchem czasów

CCC nie jest jednak tak tradycyjne, jak mogłoby się wydawać. W 2015 r. przejęło kontrolę nad eobuwiem.pl, czyli internetowym sklepem z butami. To również jest już biznes międzynarodowy, choć e-commerce ma nieco inny zasięg geograficzny niż biznes tradycyjny. Sprzedażą internetową CCC para się np. w Grecji, gdzie jej tradycyjnych placówek próżno szukać. Zgodnie z globalnymi trendami e-commerce rozwija się szybciej niż od tradycyjnego biznesu także w grupie CCC. Sprzedaż w tradycyjnych sklepach wzrosła w 2017 r. o 24 proc., internetowa — o 112 proc. E-commerce w CCC wcale już nie raczkuje, co zwykle zapewnia wysoką dynamikę wynikającą z efektu niskiej bazy. Internetowe przychody CCC w 2017 r. wyniosły aż 607 mln zł. To 14 proc. ogółu biznesu niemałej bądź co bądź spółki — w nagrodę od ponad dwóch lat jest uczestnikiem indeksu WIG20.

Miejsce w kategoriach

Kompetencje zarządu 2

Innowacyjność produktów i usług 23

Relacje z inwestorami 1

Perspektywy rozwoju 14

Sukces w ubiegłym roku 7

 

 

 

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane