Marszałek zmowy się nie boi

Małopolski urząd marszałkowski tak ustalił warunki przetargu IT, że największe szanse ma obecny wykonawca, któremu regulator zarzuca działania na szkodę… tegoż urzędu

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego (UMWM) na początku sierpnia ogłosił przetarg na usługi kolokacji (opieki nad sprzętem IT klienta umieszczonym u dostawcy) oraz serwisu pogwarancyjnego sprzętu komputerowego Centrum Przetwarzania Danych. Od 2012 r. usługi te świadczy spółka Infomex z Żywca. Dwa kolejne przetargi wygrała spółka Nabino, ale zleciła całość zadań Infomeksowi.

SZCZEGÓŁOWA INSTRUKCJA:
Zobacz więcej

SZCZEGÓŁOWA INSTRUKCJA:

Polcom narzeka nie tylko na zbyt krótki termin przeniesienia serwerowni, ale też na to, że zamawiający — zamiast rozliczać wykonawców z efektów — narzuca im konkretny sposób wykonania zlecenia. Zdaniem firmy IT, wytyczne urzędu mają się nijak do praktyki. Fot. Bloomberg

Równi czy równiejsi

Jednym z kryteriów w trwającym postępowaniu jest czas relokacji serwerowni (nie dłuższy niż 72 godziny), za co można dostać maksymalnie 20 pkt. Firma Polcom, rywal obecnego wykonawcy, uznała, że to kryterium daje mu przewagę. Poskarżyła się Krajowej Izbie Odwoławczej (KIO). „Kryterium to w sposób oczywisty preferuje wykonawcę, który obecnie świadczy usługi na rzecz zamawiającego, tj. spółkę Infomex. (…) tylko ten podmiot nie będzie wykonywał w ogóle usług relokacji, a więc niejako z automatu otrzyma 20 pkt.” — czytamy w odwołaniu Polcomu.

Zdaniem UMWM, kwestionowany zapis nikogo nie uprzywilejowuje, bo maksymalną punktację może uzyskać każdy, kto zdoła przenieść sprzęt w ciągu 24 godzin.

— Nie chcąc preferować obecnego dostawcy ani też ograniczać konkurencji, a jednocześnie chcąc zapewnić funkcjonowanie systemów takich jak Biuletyn Informacji Publicznej dla 3500 jednostek publicznych w woj. małopolskim, czy też system wspomagania dowodzenia, urząd określił kryteria tak, aby były możliwe do spełnienia przez różnych wykonawców — informuje Filip Szatanik, rzecznik UMWM.

Polcom twierdzi tymczasem, że nieosiągalny dla zewnętrznego wykonawcy jest nie tylko nagradzany maksimum punktów termin 24-godzinny, ale nawet graniczny — 72-godzinny. W odwołaniu firma pisze: „nawet maksymalny termin relokacji wskazany w SIWZ jest niewystarczający. Wynika to z praktyki, potwierdzonej warunkami innych podobnych zamówień”. Zaznacza, że serwery, na których znajdują się systemy UMWM, stoją w serwerowni Infomeksu w Żywcu, do której inni wykonawcy nie mają dostępu, a urząd w SIWZ nie określił sposobu i zasad wydania sprzętu.

Śledztwo UOKiK

Dziś sprawą zajmie się KIO. Do przeanalizowania będzie miała także inny zarzut.

Polcom twierdzi mianowicie, że „Infomex świadczy usługi na rzecz zamawiającego z naruszeniem prawa i szkodą dla zamawiającego”, bo „pozyskał realizacje dwóch kolejnych kontraktów (…) w wyniku zmowy przetargowej”. Powołuje się na decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z 30 maja 2018 r., w której regulator stwierdza, że Infomex, Nabino oraz ncNETcom zawiązały porozumienie ograniczające konkurencję na krajowym rynku usług hostingu i kolokacji serwerów, polegające na uzgadnianiu warunków ofert składanych w przetargach i podejmowaniu działań mających na celu doprowadzenie do wyboru oferty tego z nich, który zaoferował wyższą cenę.

Z ustaleń UOKiK wynika, że porozumienie miało charakter ciągły i trwało w latach 2012-15. Przedsiębiorcy usiłowali wówczas wpłynąć na wyniki trzech przetargów. Dwukrotnie z powodzeniem, a poszkodowaną instytucją był… UMWM (w 2012 i 2015 r.). Nabino i ncNETcom uczestniczyły w przetargach jako wykonawcy bezpośrednio ubiegający się o uzyskanie zamówienia, zaś Infomex w każdym przypadku pełnił rolę ich kompleksowego podwykonawcy. W jednym przetargu Infomex wystąpił w podwójnej roli — złożył również własną ofertę.

— Dowody na zawarcie zmowy zdobyliśmy podczas przeszukania w siedzibach firm. Znaleźliśmy tam dokumenty elektroniczne, które świadczą o wspólnych uzgodnieniach w trzech przetargach — twierdzi Michał Holeksa, wiceprezes UOKiK, cytowany w komunikacie prasowym.

Według regulatora, przedsiębiorcy stosowali mechanizm rozstawiania i wycofywania ofert. Różnicowali cenowo swoje propozycje, a kiedy okazywały się one kolejno najniższe w przetargu, zwycięzca doprowadzał do odrzucenia swojej oferty, przedstawiając nieaktualne zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami lub składkami na ZUS. W rezultacie zamawiający wybierał droższą propozycję innego uczestnika zmowy. Jak twierdzi UOKiK, w ten sposób ceny usług zamawianych przez UMWM zostały podwyższone o prawie 0,6 mln zł.

Szara eminencja

Urząd antymonopolowy stwierdza, że liderem porozumienia był Infomex. Spółka koordynowała działania pozostałych uczestników zmowy, opracowywała dla nich propozycje przetargowe i przekazywała wytyczne dotyczące działania po otwarciu ofert.

— Znalezione dowody wskazują, że Nabino i ncNETcom nie konkurowały ze sobą, lecz realizowały zaplanowaną przez Infomex taktykę, polegającą na pozyskiwaniu zamówień publicznych za pośrednictwem współpracujących z nim podmiotów. Plan lidera porozumienia zakładał wykorzystanie pozostałych uczestników zmowy do uzyskiwania kontroli nad przebiegiem przetargów i osiąganie dodatkowych korzyści poprzez manipulację ich wynikami. Nabino i ncNETcom pełniły w tej strategii jedynie instrumentalną rolę, a zamówienia faktycznie realizowane były przez Infomex działający w charakterze podwykonawcy — mówi Michał Holeksa.

Na lidera porozumienia UOKiK nałożył najwyższą karę — 931,5 tys. zł, a na Nabino i ncNETcom — odpowiednio 19,9 tys. zł i 47,8 tys. zł. Decyzja nie jest prawomocna — wszystkie trzy spółki odwołały się od niej do sądu. Urząd marszałkowski twierdzi, że ją zna. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

IT

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Marszałek zmowy się nie boi