Matra: Odwaga zamiast skali. PB AUTOPORTRET

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2026-01-29 12:04

Matra była firmą, która od początku szła własną drogą. Nie produkowała milionów samochodów i nie próbowała konkurować z gigantami wolumenem. Konkurowała pomysłami. Jej filozofia była prosta: lekkość, innowacja i odwaga projektowa są ważniejsze niż masowość.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Marka Matra wyrosła z wizji René Bonneta, który wierzył, że samochód nie musi być ciężki, by był szybki. Matra Djet — jeden z pierwszych seryjnych samochodów z centralnie umieszonym silnikiem — stała się symbolem tego myślenia. Później przyszły modele M530, Bagheera z trzema miejscami w jednym rzędzie, Murena z galwanizowanym podwoziem i Rancho, dziś uznawane za prekursora SUV-ów. Każdy z tych modeli łamał schematy.

Równolegle Matra budowała legendę w sportach motorowych. Zwycięstwa w Formule 2 i trzykrotna wygrana w Le Mans 24h uczyniły z niej jedną z najbardziej skutecznych marek wyścigowych swojej epoki. Dla Matry tor był laboratorium, a nie sceną marketingową.

Największym paradoksem marki jest to, że jej dziedzictwo wykracza daleko poza motoryzację. Technologie kosmiczne, satelity i rakiety Ariane. Matra dosłownie współtworzyła europejski program kosmiczny. Motoryzacyjny rozdział zamknął się wraz z Renault Avantime, autem zbyt odważnym na swoje czasy.

Wraz z Mateuszem Żuchowskim opowiadamy historię marki, która zawsze myślała kilka kroków do przodu i na jakiś czas udowodniła, że innowacja nie potrzebuje masowości, wystarczy wizja.

Znajdziesz nas na pb.pl, w swojej ulubionej aplikacji podcastowej m.in Spotify oraz na YouTubie.

Nowe odcinki – w każdy czwartek (bez wyjątków).