mBank stanie się OrlenBankiem

opublikowano: 30-12-2019, 22:00

To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach). Nie jest to tekst informacyjny.

Orlen jest na fali przejęć. Polski koncern przejął w mijającym roku na własność czeski Unipetrol i ściągnął tę spółkę z giełdy w Pradze. Teraz finalizuje zakup gdańskiego konkurenta — Grupy Lotos. Prawdopodobnie za kilka tygodni otrzyma decyzję Komisji Europejskiej dotyczącą tego połączenia. W I kwartale 2020 r. stanie się najpewniej również właścicielem Ruchu. Trwa też wezwanie Orlenu na wszystkie akcje Energi. Zakończenie zapisów zaplanowano na początek II kwartału. Już teraz mówi się o tworzeniu „silnego koncernu multienergetycznego”, co jest zresztą w pełni zgodne z rządową wizją zakładającą „pełne wykorzystanie potencjału spółek skarbu państwa”.

— Tworzenie wielosektorowych narodowych czempionów wpisuje się w politykę gospodarczą rządu — mówił w grudniu, nawiązując do planów zakupowych Orlenu, wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Chociaż skrystalizowane już i ogłoszone zamierzania władz Orlenu są niezwykle ambitne, na tym apetyty największej polskiej firmy się nie kończą. Narodowy czempion z prawdziwego zdarzenia, aby skutecznie działać, musi mieć wystarczające zasoby pieniężne. Sam zakup wymienionych wyżej podmiotów to nie lada wysiłek finansowy. A przecież to dopiero początek długiego procesu konsolidacji, który również wymagać będzie wydatków. Sposobem na to ma być dołączenie do grupy instytucji finansowej. I taki plan ma Orlen. A szczęśliwie nadarza się bardzo dobra okazja, bo na sprzedaż wystawiony został mBank. W pierwszych tygodniach 2020 r. płocki koncern złoży Commerzbankowi ofertę przejęcia polskiej instytucji.

mBank idealnie wpisuje się w funkcjonowanie Orlenu. Ma — podobnie jak koncern paliwowy — placówki w Czechach i na Słowacji. To już na starcie stwarza świetne podstawy do kooperacji na trzech z pięciu rynków detalicznych, na których obecny jest Orlen. Przypomnijmy też, że Energa jest właścicielem znaczącego pakietu akcji Polskiej Grupy Górniczej. Odwrót coraz większej grupy banków od finansowania projektów węglowych to potencjalny kłopot dla takich firm jak PGG. Włączenie do grupy Orlenu własnej instytucji finansowej rozwiązałoby ten problem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane