Najnowsze dane BGK pokazują, że kwota wydatkowana z puli programu Mieszkanie dla Młodych na 2014 r. wyniosła 207,29 mln zł (czyli 35 proc. z 600 mln zł). Oznacza to, że nie wykorzystano 392,71 mln zł. Zgodnie z zasadami MdM wspomniana suma wróci do budżetu państwa, ponieważ BGK nie może jej wykorzystać jako rezerwy.
— Po uwzględnieniu przeciętnej wysokości dofinansowania wypłacanego w 2014 r. (22,8 tys. zł) okazuje się, że niewykorzystane środki mogłyby posłużyć do sfinansowania 17 tys. mieszkań — mówi Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. Według analityków rynku problem z MdM wynika przede wszystkim z obostrzeń (np. wykluczenia możliwości dofinansowania zakupu mieszkania z rynku wtórnego) oraz nierównych szans na uzyskanie finansowania w różnych miejscach Polski. Od 1 stycznia do 20 grudnia 2014 r. 50 proc. wszystkich kredytów z dopłatą
udzielono w trzech województwach — mazowieckim, pomorskim oraz wielkopolskim. Najgorsze wyniki (mniej niż 300 kredytów z dopłatą) odnotowano w województwach opolskim, świętokrzyskim, podkarpackim i lubelskim. W 2015 r. na realizację programu Mieszkanie dla Młodych będzie 715 mln zł. Faktyczny limit pomocy będzie mniejszy przez rezerwacje dokonane w 2014 r. (135,99 mln zł). Jest jednak szansa, że wzrośnie zainteresowanie programem, szczególnie wśród osób, które nie mają pieniędzy na pokrycie obowiązkowego wkładu własnego.
— Od nowego roku, aby uzyskać kredyt hipoteczny, kredytobiorca powinien dysponować oszczędnościami w wysokości 10 proc. wartości inwestycji. Dla wielu osób będzie to najprawdopodobniej spore utrudnienie. MdM może być więc dla niektórych jedynym sposobem na pozyskanie wkładu własnego — tłumaczy Filip Jurczak z portalu TargiMieszkaniowe.net.
Program prawdopodobnie stanie się bardziej popularny także ze względu na przygotowywane zmiany w ustawie dotyczącej przyznawania dopłat. W trzecim kwartale 2015 r. powinny już obowiązywaćzmodyfikowane zasady programu. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIR) zamierza podnieść dopłatę dla rodzin wielodzietnych (nawet o 160 proc.). Osoby wychowujące dwoje dzieci będą mogły otrzymać dofinansowanie wkładu wyższe o jedną trzecią. MIR nie zamierza natomiast rezygnować z limitów wiekowych i ograniczenia programu do rynku pierwotnego. Wymóg dotyczący zakupu pierwszego mieszkania nie będzie zaś obowiązywał tylko wielodzietnych rodzin. Ponadto o dopłaty do kredytu będzie można wystąpić, kupując mieszkanie zarówno od dewelopera, jak i od spółdzielni mieszkaniowej oraz takie, które powstało w wyniku przebudowy.
— Trudno jednak oczekiwać, że MdM stanie się rynkowym przebojem. Taki scenariusz byłby sprzeczny ze strategią MIR. Resort nie zamierza już realizować tak szeroko zakrojonego i kosztownego programu, jakim była Rodzina na swoim. Można mieć nadzieję, że po zakończeniu MdM problematyczny system dopłat będzie zastąpiony przez rozwiązania promujące oszczędzanie, np. kasy mieszkaniowe lub ulgi podatkowe — uważa Andrzej Prajsnar. © Ⓟ