Melvit szuka inwestora

Producent spod Ostrołęki chce zbudować ekologiczną nogę biznesu i potrzebuje nowych mocy produkcyjnych

Znany m.in. z różnych gatunków kaszy, płatków czy ryżu Melvit chce jeszcze w tym roku zadebiutować na rynku produktów organicznych. W planach ma też dwa kolejne zakłady, a w realizacji tego wszystkiego chce się wesprzeć nowym akcjonariuszem, bo — jak tłumaczy — są to „megainwestycje”. W tym tygodniu ruszył proces jego poszukiwania, w którym doradza Deloitte.

Polfood, któremu szefuje Piotr Szczęsny, to większościowy akcjonariusz
Melvitu. Właśnie zaprasza do spółki nowych akcjonariuszy we wszelkich możliwych
konfiguracjach.
Wyświetl galerię [1/2]

KAŻDA OPCJA:

Polfood, któremu szefuje Piotr Szczęsny, to większościowy akcjonariusz Melvitu. Właśnie zaprasza do spółki nowych akcjonariuszy we wszelkich możliwych konfiguracjach. Piotr Męcik

Większościowym akcjonariuszem Melvitu jest Grupa Polfood, która dopuszcza różne opcje sprzedaży swojego pakietu — mniejszościowy lub większościowy — i do rozmów zaprasza zarówno inwestorów finansowych, jak też branżowych.

Piotr Szczęsny, prezes grupy, nie chce ujawnić minimalnej kwoty, jakiej Melvit potrzebuje na inwestycje, podkreśla tylko, że nie jest to kwestia „kilkudziesięciu milionów”.

Zagraniczna ekspansja

— W naszym obecnym zakładzie wydzieliliśmy część, w której będą linie do produkcji organicznej. Biorąc jednak pod uwagę plany ekspansji, będziemy potrzebować dla tej części naszego portfela osobnego zakładu, wyposażonego w najbardziej nowoczesne technologie — dodaje Sławomir Kamiński, prezes Melvitu.

W czerwcu zakład otrzymał certyfikacje na produkcję organiczną. Pierwsze ekologiczne towary pojawią się jeszcze w tym roku. Sławomir Kamiński nie chce ujawnić, jakie, mówi jedynie, że będą to „główne grupy produktowe” Melvitu. Producentowi potrzebne są też moce produkcyjne, żeby wejść w zupełnie nowe kategorie — jedną z ostatnich była marka Trendy lunch (mieszanki kasz z warzywami). Spółka nie chce ujawnić, jakie będą kolejne.

— Myślimy o trzecim zakładzie, rozmawiamy o dwóch potencjalnych lokalizacjach. Byłaby to fabryka przeznaczona właśnie dla innowacyjnych produktów. Podobnie jak ta dla organicznych, ma być w pełni zautomatyzowana i wyposażona w najnowocześniejsze technologie — mówi Sławomir Kamiński.

Piotr Szczęsny deklaruje, że pieniądze pozyskane od nowego inwestora Melvit chce przeznaczyć również na sprzedaż na rynkach zagranicznych.

— Ponieważ krajowy popyt był bardzo duży, to skupiliśmy się na zaopatrzeniu lokalnego rynku., natomiast inwestycja m.in. w linie produktów ekologicznych pozwoli nam na szersze wyjście za granicę — dodaje Sławomir Kamiński.

Możliwa powtórka

Poza swoim czołowym szyldem Melvit ma jeszcze w portfelu markę dla gastronomii LaChef i Szczytno (dostępne przede wszystkim w kanale tradycyjnym). W 2011 r. mniejszościowym akcjonariuszem Melvitu został fundusz Resource Partners. W 2017 r. wyszedł z inwestycji, sprzedając swój pakiet Grupie Polfood, czyli akcjonariuszowi większościowemu. Firmę i branżę wówczas chwalił. Czy wejdzie drugi raz do tej samej rzeki?

— To ciekawa spółka, którą znamy od środka, obecna w atrakcyjnych kategoriach. Spojrzymy na ofertę — przyznaje Ryszard Wojtkowski, prezes Resource Partners.

Polfood, właściciel Melvitu, to grupa inwestorów z Ostrołęki, którzy posiadają szersze spożywczo-handlowe portfolio. Należą do nich m.in. Zakłady Mięsne Pekpol Ostrołęka i SPS Handel (tu również inwestorem mniejszościowym był fundusz Resource Partners).

OKIEM EKSPERTA

Wielu zainteresowanych

GRZEGORZ ŁAPTAŚ, dyrektor w PwC

Melvit to ciekawa spółka. Jest mocno zdywersyfikowana wstecznie, tzn. ma np. młyny, które robią kaszę ze zboża, co daje jej pełną kontrolę na łańcuchem produkcji, a więc także jakości. Jest innowacyjna, jeśli chodzi o portfolio — np. ma przekąski na bazie ziaren. Samo wejście w produkcję „bio” pod kątem rozwoju za granicą wydaje się sensownym wyborem — np. nieodległy rynek niemiecki płaci niezłe stawki za takie produkty, a w Polsce to wciąż zbyt mały segment rynku. Jeśli chodzi o potencjalnego inwestora, to wszelkie opcje są na talerzu. Wiele podmiotów może być zainteresowanych inwestycją, zwłaszcza spółki spożywcze z różnych segmentów branży, o obrotach rzędu kilku set milionów złotych i więcej.

OKIEM BRANŻY

Ostra konkurencja

SŁAWOMIR CHŁOŃ, prezes Organic Farmy Zdrowia

Rokroczny wzrost wydatków na organiczną żywność naturalnie przyciąga kolejnych producentów, ale także handel. Jeżeli chodzi o ekologiczną część branży spożywczej, w produktach sypkich jest bardzo ostra konkurencja — i krajowa, i zagraniczna, co oznacza dużą presję cenową. Oczywiście zawsze pozostaje pytanie — ile jest miejsca na półce dla takiego samego rodzaju ryżu, kaszy czy innych produktów. Graczowi już obecnemu w handlu nowoczesnym może być relatywnie łatwiej wprowadzić taki produkt właśnie do sieci supermarketów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu