Inwestycje na rynku medycznym, stworzenie funduszu corporate venture capital, a także „konserwatywne, profesjonalne inwestowanie w akcje światowych blue chipów oraz projekty nieruchomościowe" - takie pomysły na zagospodarowanie liczonych w setkach milionów złotych pandemicznych zysków ze sprzedaży rękawic jednorazowych przedstawiał dwa lata temu inwestorom Wiesław Żyznowski, twórca i główny akcjonariusz Mercatora.
W połowie ubiegłego roku giełdowa, która w szczycie pandemii stała się gwiazdą giełdy, zadeklarowała przeznaczenie co najmniej 150 mln zł na projekty nieruchomościowe w ramach firmy zależnej Mercator Estates.
Teraz Mercator Estates zrealizował swoją pierwszą inwestycję. Za 11 mln EUR kupił dwie zabytkowe kamienice przy ulicach Westerplatte i Lubicz w centrum Krakowa. Przedstawiciele spółki zapowiadają, że w obu „powstaną wysokiej klasy kompleksy apartamentów mieszkaniowych wraz z częściami usługowymi”.
- Zgodnie z zapowiedziami, realizujemy strategię inwestowania w projekty nieruchomościowe, które przy naszym ostrożnym podejściu oferują możliwość wypracowania satysfakcjonujących stóp zwrotu. To nasz pierwszy samodzielny projekt, który spełnił nasze wymagania, dlatego zdecydowaliśmy się na transakcję. Pracujemy również nad kolejnymi inwestycjami deweloperskim – mówi Monika Żyznowska, prezeska Mercatora, cytowana w komunikacie spółki.
W pierwszym półroczu Mercator miał 253,8 mln zł przychodów, o 45 proc. mniej niż rok wcześniej. Wypracował jednak 9,1 mln zł zysku netto, podczas gdy rok wcześniej, w warunkach utrzymującej się od końca pandemii nadpodaży rękawic na rynku, miał blisko 20 mln zł straty. Giełdowa kapitalizacja spółki to obecnie 0,5 mld zł. W szczycie było to ponad 7 mld zł.
