Środa była udanym dniem dla akcjonariuszy DaimlerChryslera. Akcje amerykańsko-niemieckiego koncernu motoryzacyjnego, zajmującego piątą pozycję w branży, rosły po publikacji raportu kwartalnego. Na giełdzie we Frankfurcie momentami zwyżkowały ponad 2,5 proc. Zwrot z inwestycji w papiery koncernu przekracza już 17 proc.
Słabe ostatnio humory akcjonariuszy poprawiła informacja o 38-proc. — wyższym od prognozowanego przez analityków — wzroście zysku operacyjnego w III kwartale, do 1,84 mld EUR. Daje to nadzieję na poprawę kondycji spółki, której zysk netto jest nadal słaby. Na koniec września zamknął się kwotą 755 mln EUR wobec 951 mln rok wcześniej. To skutek cięć zatrudnienia i kosztów odpraw pracowniczych. W następnym kwartale, jak szacują analitycy, wskutek redukcji 8,5 tys. etatów koncern utworzy rezerwę na ponad 950 mln EUR. Ekspertów cieszyć może 9-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży (38,2 mld EUR). Poprawa wyników to w dużej mierze zasługa bardzo dobrych rezultatów Mercedesa wchodzącego w skład grupy kapitałowej. Zyski spółki, która wprowadziła na rynek odmłodzony model S-Class, zwiększyły się aż o 43 proc.