Mercedes napędza DaimlerChryslera

Marek Druś
30-09-2005, 00:00

Dzień po ustanowieniu czteroletniego maksimum akcje spółki DaimlerChrysler na giełdzie we Frankfurcie wyraźnie staniały. Inwestorzy realizowali zyski zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzeda- waj fakty”. Popyt na akcje koncernu wywołały ostatnie doniesienia o planach redukcji miejsc pracy w Mercedesie.

Pierwsze pogłoski mówiły, że Dieter Zetsche, który od czterech tygodni kieruje Mercedes Car Group, planuje zmniejszenie zatrudnienia w spółce o co najmniej 5,0 tys. osób. Poprawiło to nastroje inwestorów, bo Zetsche, który był wcześniej szefem Chryslera, obciął zatrudnienie w amerykańskiej spółce o 40 tys. osób, dzięki czemu zaczęła ona przynosić zysk. Okazało się, że plan zmniejszenia zatrudnienia idzie dalej, niż oczekiwał rynek. Z Mercedes Car Group dobrowolnie ma odejść w ciągu 12 miesięcy aż 8,5 tys. (8 proc.) pracowników. Koszt tej operacji ma wynieść 950 mln euro, ale inwestorzy wierzą, że to opłacalne.

Od początku roku akcje DaimlerChryslera zdrożały o 29 proc. Od września ubiegłego roku o 37 proc. Kurs rywalizującego z nim BMW wzrósł od początku roku o 17 proc. i o tyle samo od września 2004.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mercedes napędza DaimlerChryslera