Meritum Bank wystartował jesienią 2008 r. jako instytucja dla klasy średniej, małych firm dodatkowo z mocnymi kompetencjami w bankowości konsumenckiej. Z czasem strategia się zmieniła. Dzisiaj jest to bank skoncentrowany na pożyczkach dla osób fizycznych i przedsiębiorstw, wyraźnie zaznaczający swoją obecność na rynku depozytowym. Wczoraj Meritum ogłosiło,że po trzech latach działalności w IV kwartale 2011 r. osiągnęło break even. Wynik na działalności bankowej wyniósł 122 mln zł, wobec 58 mln zł rok wcześniej. Koszty też poszły w górę, ale nie tak mocno, i wzrosły do 82 mln zł z 57 mln zł w 2010 r. Suma bilansowa banku wyniosła na koniec roku 1,19 mld zł (wzrost z 713 mln zł). W tym roku Meritum zakłada niemal podwojenie bilansu do 2 mld zł. Portfel kredytowy, który wart był w grudniu 2011 r. 1,07 mld zł ma wzrosnąć o 80 proc. W podobnym tempie będzie przybywało depozytów, które stanowią główne źródło finansowania banku. Biznes ma rosnąć przy równoczesnym ograniczaniu kosztów. O ile na koniec 2011 r. współczynnik koszty/dochody wynosił 67 proc., to w tym roku ma spaść poniżej 50 proc. Rozwój działalności połączony z oszczędnościami powinien, zgodnie z założeniami, przełożyć się na kilka milionów złotych zysku w tym roku. Plany na ten rok zakładają też otwarcie 50 oddziałów (bank działa w modelu franczyzowym). Tym samym liczebność sieci wzrośnie do 170 (plus 64 punkty w sklepach Tesco). Bank obsługiwał na koniec 2011 r. 116 tys. klientów. W tym roku zakłada 200-procentowy wzrost ich liczby.
Meritum jest rentowne
Bank dość długo dochodził do meritum. W tym roku chce rozwinąć biznes, zejść z kosztami i wypracować zysk.