Merlin powraca na giełdę tylnymi drzwiami

Dzierżawca kultowej marki wchodzi na NewConnect dzięki przejęciu. Szuka kapitału, chwali się wzrostem i liczy m.in. na debiut w Kazachstanie

Historia Merlina, niedoszłego lidera e-commerce w Polsce, z każdym miesiącem nabiera żywszych barw. Po zapaści, jaką zafundował marce jej poprzedni inwestor — giełdowa Czerwona Torebka — przyszły lepsze czasy. Właśnie okazało się, że Merlin wraca pod lupę inwestorów i trafi do parasolowej struktury na NewConnect. Topmall, dzierżawca marki, przejął bowiem pakiet kontrolny spółki Admassive z NewConnect. Według informacji „PB”, spółka e-commerce kierowana przez Łukasza Szczepańskiego, za 55 proc. akcji Admassive wyłożyła około 0,2 mln zł. Nie było za co przepłacać, komunikaty ze spółki dotyczyły głównie walki — dotychczas nieskutecznej — o odzyskanie ok. 0,35 mln zł należności od Fachowcy.pl Ventures. — Admassive od kilku kwartałów nie prowadzi żadnej działalności. Docelowo zmienimy jej nazwę na Merlin Group, to będzie nasza platforma do pozyskiwania finansowania na rozwój planów w segmencie e-handlu — twierdzi prezes Merlina.

Zobacz więcej

PRAWDA ETAPU: Początkowo biznes z firmą Topmall Łukasza Szczepańskiego wydawał się tylko kolejnym etapem w historii upadku Merlina. Jednak po kilku kwartałach spółka z ukraińskimi korzeniami dowiodła, że na e-handlu książkami i płytami potrafi zarabiać. ARC

Sklep wciąż nie jest rentowny, ale przy szybkim wzroście przychodów stanowi już 60-70 proc. wszystkich przychodów Topmalla, zajmującego się też m.in. sprzedażą towarów na Ukrainie.

Gorączka kapitału

Na potrzeby odwrotnego przejęcia wartość przynoszącego zyski Topmalla została wyceniona na 20 mln zł. Są ku temu podstawy: z nowym inwestorem Merlin — według szacunków „PB” — okrzepł w świecie lokalnego e-handlu. Opierając się na statystykach ruchu serwisu, można szacować, że miesięcznie sprzedaje obecnie towary o wartości niemal 2 mln zł. W listopadzie i grudniu, miesiącach świątecznej gorączki, może to być nawet w okolicach 2,5 mln zł. Takie tempo oznacza, że w przyszłym roku Merlin będzie w stanie wygenerować ponad 30 mln zł przychodu. To wciąż dużo mniej niż rekordowe ponad 100 mln zł sprzed kilku lat, gdy spółka będąca w rękach swojego założyciela zażarcie walczyła o rynek z Empikiem, nawet kosztem strat.

— Zamierzamy przyspieszyć tempo rozwoju, stąd będziemy szukać kapitału u inwestorów. Zakładam, że w pierwszym kwartale 2017 r. domkniemy emisję, dzięki której pozyskamy z rynku 5 mln zł — zapowiada Łukasz Szczepański.

W stronę Divante

Kapitał przyda się także na realizację dwóch kolejnych celów, w których Topmall upatruje swoich szans na rozwój. Pierwszy to rozbudowa biznesu na Wschodzie, nie tylko na Ukrainie. Topmall od lat sprzedaje tam towary dostępne w Polsce, wykorzystując ich niedostępność na Ukrainie lub ich wysokie ceny proponowane przez lokalnych dostawców. Teraz na celowniku są kolejne kraje, w których Topmall może kopiować swój model.

— Szczególnie interesują nas Mołdawia, Kazachstan i Gruzja — wylicza szef spółki. Drugi pomysł na szerszy strumień przychodów to wykorzystanie wzrostu branży e-commerce poprzez oferowanie jej usług logistycznych i rozwiązań w sferze zarządzania sprzedażą. To oznacza wejście w drogę np. Divante, marce z giełdowej grupy OEX. — Merlin jest dowodem na to, że potrafimy budować efektywne struktury w tym modelu. Posiadamy dużą grupę aktywnych klientów, prowadzimy sprzedaż na rynkach zagranicznych, zapewniamy logistykę i infrastrukturę, obsługę klienta, a także technologię niezbędną do stworzenia lub rozwoju platform zakupowych — twierdzi Łukasz Szczepański.

Polsat, oligarcha, IKEA

Historia Topmalla, operatora serwisu Merlin.pl, zaczęła się, gdy Łukasz Szczepański — pracujący dekadę temu w Polsacie — wyjechał z kilkoma menedżerami na Ukrainę, by stawiać telewizję TRK, kontrolowaną przez miliardera Rinata Achmetowa. Wkrótce Szczepański zaczął budować własny e-commerce, wykorzystujący ideę tzw. cross-border, model biznesu, na którym wielu Polaków, jeszcze w tradycyjnym handlu, zbiło fortuny. Znajomość niuansów ukraińskiego rynku pozwoliła mu na sprzedawanie tam towarów ściąganych z Polski, a niedostępnych lub bardzo drogich na miejscu, np. mebli z IKEA. Zwyżki w e-commerce zauważyła Wiktoria Tigipko, właścicielka TA Ventures, które zainwestowało m.in. 5 mln USD w Topmall.ua i przejęło biznes Polaka. Tigipko, żona Sergieja (kolejnego z ukraińskich miliarderów, a zarazem wicepremiera w rządzie Janukowycza), w TA Ventures ma ponad 50 mln USD do wydania. Dotychczas pieniądze ulokowała m.in. w Auctionata, gdzie jednym z czołowych inwestorów jest polskie MCI. Tigipko w Topmallu, po wielu zmianach kapitałowych, kontroluje obecnie poprzez fundusz około 20 proc. udziałów. Największy pakiet ma ponownie Łukasz Szczepański, który powrócił do spółki, odkupując większość udziałów. Wraz z nim pojawiła się grupa inwestorów, to m.in. Marek Loose (Polsat, TRK), Dominik Ostrowski (ma za sobą projekty dla m.in. Empiku) oraz Marcin Fryda, współwłaściciel sieci laboratoriów diagnostycznych z południowej Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Merlin powraca na giełdę tylnymi drzwiami