MF POSZŁO NA RĘKĘ PRODUCENTOM KAS
Wymóg ponownej homologacji kas fiskalnych tworzy pole do nadużyć
Obowiązujące od początku 2000 roku rozporządzenie ministra finansów dotyczące urządzeń fiskalnych może w istotny sposób wpłynąć na sytuację branży. Przewiduje ono m.in. wymianę oprogramowania, a to dotyczy wszystkich pracujących już urządzeń. Zdaniem przedstawicieli branży, polscy producenci zrobią to szybciej niż dalekowschodni, co pozwoli im zwiększyć udziały w rynku.
Zgodnie z nowym rozporządzeniem, wszystkie urządzenia fiskalne (w tym również drukarki fiskalne) będą musiały mieć zasilanie akumulatorowe. Zmienia się także system oznaczania stawek podatku VAT, co będzie wymagało zmiany oprogramowania. Producenci i dystrybutorzy mają rok, by dostosować swoje produkty do nowych wymogów. Jeśli tego nie uczynią, stracą homologację, a co za tym idzie — nabywców.
Górą polscy producenci
— Nie mam wątpliwości, że to długo oczekiwane rozporządzenie jest korzystne dla krajowych producentów — mówi Edward Ratyński, prezes warszawskiego Posnetu.
Według niego, polskie urządzenia fiskalne są na wyższym poziomie technologicznym niż produkty z Dalekiego Wschodu, głównie z Japonii. Jego zdaniem, producenci z Azji mogą mieć ogromne problemy ze zmianą oprogramowania, co w efekcie znacznie zmniejszy ich znaczenie na polskim rynku.
Ostrożniejszy w ocenach jest Bogusław Łatka, prezes Optimusa iC.
— Japończycy z pewnością poradzą sobie z nowym oprogramowaniem, choć rzeczywiście łatwiej będzie je wymienić producentom, którzy są na miejscu — mówi.
W polskie firmy nie uderzy również wymóg posiadania przez urządzenia fiskalne zasilania bateryjnego, bo większość ich produktów już takie rozwiązanie ma.
Importerów nie niepokoją jednak zmiany wprowadzone przez ministra finansów.
— Od 1 stycznia zniesiono 6- -procentowe cło na produkty z Azji, co pozwoli na wygospodarowanie dodatkowych środków na dostosowanie do wymogów MF — mówi Zbigniew Mach z działu handlowego Apollo Electronics, importera urządzeń fiskalnych z Dalekiego Wschodu.
Według nieoficjalnych szacunków, importowany sprzęt stanowi maksymalnie około 35 procent krajowego rynku.
Kolejki przed MF
Najwięksi polscy producenci urządzeń fiskalnych są raczej zadowoleni z wydanego przez ministra rozporządzenia, choć mają także pewne wątpliwości.
— Mamy rok na uzyskanie ponownej homologacji. Biorąc pod uwagę liczbę oferowanych przez nas modeli, staranie o ponowną homologację będziemy musieli rozpocząć już w połowie 2000 roku. Obawiam się, że Ministerstwo Finansów będzie wąskim gardłem, opóźniającym proces — twierdzi Jerzy Biernat, prezes giełdowego Elzabu.
Znacznie ostrzejszą opinię wyraża jeden z dystrybutorów, który jest zdania, że zarówno w Ministerstwie Finansów jak i w urzędach skarbowych, do których będzie należała rejestracja nowo zakupionych kas, powstaną potężne zatory. Jego zdaniem, otworzy to administracji państwowej pole do poważnych nadużyć.
Ostrzeżenie eksportowe
Rozporządzenie Ministra Finansów umacnia pozycję polskich producentów, trudno więc się dziwić, że są z niego zadowoleni. Warto jednak pamiętać, że polskie firmy coraz większe nadzieje wiążą z eksportem, którym chcą zrekompensować sobie kurczący się rynek krajowy. Fiskalizacja nabiera rozpędu m.in. w Europie Środkowej, republikach nadbałtyckich i w Ameryce Południowej.
W tych krajach warunki będą jednak dyktowali tamtejsi ministrowie finansów, co z kolei może przysporzyć poważnych kłopotów naszym producentom.