Administracja będzie bardziej przyjazna dla przedsiębiorców — zapowiada minister gospodarki (MG). Dodaje też, że relacje z nimi zmienią się na partnerskie. Te optymistyczne wizje szef resortu gospodarki roztacza w uzasadnieniu do przyszłego prawa działalności gospodarczej. Projekt nowej ustawy skierowano już do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych.
Zmianę relacji w kontaktach z administracją publiczną mają przynieść: zapisanie w przyszłej ustawie zasady domniemania uczciwości przedsiębiorcy oraz rozszerzenie możliwości porozumienia i wzajemnego dialogu, m.in. poprzez wprowadzenie mediacji w postępowaniu administracyjnym oraz procedury informowania o niespełnieniu przesłanek do wydania decyzji zgodnej z wnioskiem złożonym przez przedsiębiorcę.
Na mediacje byłby czas przed wydaniem rozstrzygnięcia w danej instancji. Z inicjatywą spotkania mediacyjnego będzie mógł wystąpić organ administracji lub przedsiębiorca,a jego przeprowadzenie ma wymagać zgody wszystkich uczestników. Na ustalenie treści rozstrzygnięcia sporu projekt przewiduje 3 miesiące od pierwszego spotkania. To nie zamknie jednak prawa odwołania się od decyzji wydanej z uwzględnieniem ustaleń przyjętych w trakcie mediacji, w tym także zaskarżenia jej do sądu administracyjnego.
Kto za to zapłaci
Rolę mediatorów będą pełnić osoby wpisane na listy wojewodów. Koszty mediacji nie są jeszcze znane, zostaną określone w rozporządzeniu wykonawczym. Nie wiadomo też dokładnie, kto i w jakim stopniu je poniesie. Projekt przewiduje dwa alternatywne rozwiązania. Według pierwszego wariantu koszty związane z udziałem mediatora miałby ponieść ten (strona albo organ), kto wystąpi z propozycją zorganizowania spotkania. Jeśli inicjatorem będzie więcej niż jeden podmiot, wydatki rozłożą się po równo.
Według MG, biorąc pod uwagę korzyści wynikające z mediacji, przedsiębiorcy mogą być skłonni do przyjęcia na siebie takich kosztów, bo byłyby i tak niższe od związanych z postępowaniem administracyjnym prowadzonym w standardowym trybie. Drugi wariant zakłada, że koszty spotkań mediacyjnych miałyby być zaliczane do kosztów postępowania administracyjnego, ponoszonych przez urząd. Szacuje się, że w jednej sprawie mogłyby wynieść ok. 300 zł, przy założeniu odbycia dwóch spotkań i 150 zł wynagrodzenia mediatora za każde z nich.
MG przewiduje, że dzięki mediacji organ mógłby jednak oszczędzić, bo uniknąłby wydatków związanych ze zwykłym trybem rozwiązywania sporów, czyli na wysyłkę, druk, przygotowanie dokumentacji związanej z czynnościami między instancjami i w postępowaniu odwoławczym, czy na dojazdy pracowników na ewentualne rozprawy. Autor projektu nie wyklucza jednak, że potencjalnywzrost kosztów może powstrzymywać administrację przed korzystaniem z mediacji.
Resort czeka na wybór
Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki, zwrócił się do organizacji przedsiębiorców i innych adresatów konsultacji publicznych o wskazanie, które ich zdaniem rozwiązanie dotyczące kosztów mediacji powinno być wprowadzone. MG czeka na opinie do końca przyszłego tygodnia. Podkreśla, że przyszła ustawa ma charakter priorytetowy. Miałaby wejść w życie 1 stycznia przyszłego roku. Przygotowano ją na podstawie założeń przyjętych przez rząd przed miesiącem.