Mgła fikcji opadła

  • Stanisław Gomułka
14-07-2015, 22:00

Grecja a Euroland

Dotychczasowe propozycje reform w Grecji, podsuwane przez Komisję Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, były nieadekwatne do skali problemów. Fakt ten został zauważony dzięki… nowym i agresywnym żądaniom Grecji. Użycie przez rząd Aleksisa Tsiprasa argumentu o wyjątkowym znaczeniu geopolitycznym jego państwa oraz teorii, że wypchnięcie Grecji ze strefy euro spowoduje jej rozpad — uświadomiły innym członkom, że Grecja oczekuje zasilania permanentnego. To z kolei nie mogło być do zaakceptowania nie tylko dla Niemiec, ale także dla wszystkich krajów Eurolandu. Przejęcie długów greckich głównie przez Europejski Bank Centralny, przygotowało grunt do odcięcia Grecji od jego pieniędzy.

Kluczowym testem dla obu stron były dni po referendum z 5 lipca. Okazało się, że rynki finansowe pogodzą się bardzo łatwo z faktycznym usunięciem Grecji ze strefy euro. Oznaczało to, że Grecja ma do wyboru albo kosztowny powrót do drachmy, albo wywieszenie białej flagi i akceptację surowego reżimu reform. W projekcie porozumienia mamy urealnienie potrzeb pożyczkowych Grecji (wzrost o około 30 mld EUR), połączone z zasadą: najpierw reformy, a później pomoc.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje agresywna prywatyzacja oraz eliminacja większości przywilejów. Nowy dokument świadczy pośrednio o poważnych wadach poprzedniego programu reform. Paradoksalnie może więc dobrze się stało, że w referendum Grecy tamten program odrzucili, opadła bowiem mgła błędnych założeń po obu stronach. Niezależnie od tego, jak potoczą się wydarzenia w Grecji — Euroland i samo euro zyskały na wiarygodności. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: STANISŁAW GOMUŁKA główny ekonomista Business Centre Club

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mgła fikcji opadła