W pierwszej połowie 2013 r. w Polsce przybyło około 130 tys. mkw. powierzchni handlowej, z czego 74,5 tys. mkw. w II kwartale. W efekcie powierzchnia centrów handlowych w Polsce wzrosła do ponad 8,1 mln mkw., a ich liczba do 353. Łączna powierzchnia wszystkich obiektów handlowych w kraju (wliczając poza centrami handlowymi również parki handlowe i centra wyprzedażowe) wynosi 11,3 mln mkw.

Zmiana planów
W II kwartale 2013 r. w Polsce przybyły cztery centra handlowe, a trzy przeszły gruntowne przebudowy. Nowe obiekty to: Galeria Solna (30 tys. mkw.) w Inowrocławiu, Galeria Mallwowa (11 tys. mkw.) w Skórzewie koło Poznania, Galeria Podkowa (8 tys. mkw.) w Podkowie Leśnej koło Warszawy oraz Galeria Zabrze (6,5 tys. mkw.) w Zabrzu. Rozbudowane obiekty to: Auchan (11 tys. mkw.) w Łomiankach pod Warszawą, Hermes (5 tys. mkw.) w Skarżysku-Kamiennej i Galeria Mazurska (3 tys. mkw.) w Ostródzie.
— Po widocznym spowolnieniu tempa rozwoju rynku centrów handlowych w Polsce w 2012 r., obecny rok zapowiada się obiecująco. W całym 2013 r. przybędzie około 500 tys. mkw. nowej powierzchni (najwięcej od 2009 r.). Choć prognozy z początku roku były bardziej optymistyczne — w planach było otwarcie ponad 750 tys. mkw. centrów handlowych — jednak niektórzy deweloperzy zrewidowali swoje zamiary opóźniając budowę lub przekładając datę otwarcia — mówi Patrycja Dzikowska, dyrektor w dziale badań i doradztwa w Jones Lang LaSalle.
— Jest wiele inwestycji, które są podtrzymywane przy życiu przez deweloperów starających się utrzymać swoją pozycję rynkową — będących w trakcie gromadzenia kapitału, starających się o kredyt, lub po prostu finalizujących zakup ziemi. Wielu z nich nosi się z zamiarem kontynuowania projektu, ale może być tak, że kwota, którą zapłacili za działkę kilka lat temu, była zbyt wygórowana i teraz mają trudności z uzyskaniem zwrotu z inwestycji. Przyczyną kłopotów deweloperów są również oczekiwania najemców, którzy są obecnie dość wybredni jeśli chodzi o wybór miejsca na kolejny sklep. Deweloperom trudno jest uzyskać minimalny, wymagany do rozpoczęcia budowy poziom komercjalizacji obiektu, przede wszystkim w rejonach o nasilonej konkurencji, lub w miastach, które nie są postrzegane jako kluczowe — wyjaśnia James Turner, dyrektor zarządzający Balmain Asset Management.
Oczekiwanie na nowe
Drugie półrocze powinno być ciekawsze niż pierwsze sześć miesięcy 2013 r. Według szacunków Jones Lang LaSalle w budowie jest ponad 730 tys. mkw. powierzchni handlowej, z czego ponad 370 tys. mkw. ma zostać oddane do użytku jeszcze przed końcem roku. Aż 64 proc. powierzchni przybędzie w największych miastach, 29 proc. w miejscowościach poniżej 100 tys. mieszkańców, reszta w miastach średniej wielkości.
Przewaga największych metropolii w statystykach to efekt budowy dużych kompleksów, takich jak m.in. Poznań City Centre, Galeria Katowicka, Riviera w Gdyni (nowa nazwa rozbudowywanego centrum Wzgórze), Auchan Bronowice w Krakowie, a takżeGaleria Miejska Plac Unii w Warszawie.
Większość z tych inwestycji może znacząco zmienić układ sił na handlowych mapach miast. Niektóre z nich z pewnością wpłyną na wzrost konkurencji i zaostrzą walkę o najemców.
— Sytuacja na rynku jest stosunkowo stabilna, ale może się to zmienić, jeśli pojawią się nowe obiekty lub też portofolia obiektów, co zwykle ma miejsce w trzecim kwartale. Deweloperzy, inwestorzy i doradcy pracują z zachowaniem dyskrecji, więc pomimo tego, że pozornie sytuacja wydaje się spokojna, w gruncie rzeczy wiele się dzieje poza sceną — mówi James Turner.
Wysokość tzw. czynszów prime, czyli za dobrze usytuowany lokal z branży odzieżowej, liczący około 100 mkw., w wiodącym centrum handlowym, różni się zależnie od miasta. Najwyższe stawki są, tradycyjnie, w Warszawie, a następnie we Wrocławiu i aglomeracji Katowickiej. — W konsekwencji otwarć nowych obiektów można się spodziewać spadku czynszów w obiektach ze słabszą pozycją na rynku. Czynsze w centrach wiodących, o ile nie są one położone w miastach małych lub o wysokim nasyceniu, powinny pozostać stabilne — ocenia Patrycja Dzikowska.
OKIEM EKSPERTA
Czas na racjonalne decyzje
RAFAŁ SONIK
prezes Gemini Holdings
Ujemne wyniki ogólnopolskiego indeksu odwiedzalności centrów handlowych potwierdzają spadkowe tendencje na rynku. Minimalne rozbieżności pokazują jednak, że rynek jest w fazie konsumpcyjnej stagnacji, a Polacy nie podejmują decyzji pod wpływem emocji. Z kolei wielu deweloperów decydując się na budowę kolejnego obiektu handlowego, podejmowało decyzje nieracjonalnie, co spowodowało przesycenie rynków lokalnych i spadek obrotów zarówno najemców, jak i konkretnych centrów. Dobre zachowania, takie jak podejmowanie przemyślanych decyzji przez konsumentów, napawają jednak umiarkowanym optymizmem.