Michelin: porażka w Stomilu

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2000-06-29 00:00

Michelin: porażka w Stomilu

Wczorajsze Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Stomilu Olsztyn zakończyło się porażką głównego akcjonariusza tej spółki — francuskiego potentata Michelin. Francuzi nie zdołali przeforsować zmiany nazwy spółki, a co więcej — głosujący wspólnie mniejszościowi akcjonariusze zgłosili wniosek o odwołanie rady nadzorczej spółki.

Według naszych informatorów, przebieg wczorajszego WZA olsztyńskiej spółki był kompletnym zaskoczeniem dla przedstawicieli francuskiego koncernu. Teoretycznie przegłosowanie zaproponowanych projektów uchwał, w tym zmiany nazwy spółki ze Stomilu Olsztyn na Michelin Polska, miało przejść bez większego problemu. Ta operacja wiązała się jednak ze zmianą statutu spółki, a to oznacza, że Francuzi — by przeforsować tę uchwałę — potrzebowali 75 proc. głosów obecnych na wczorajszym WZA.

Mniejszościowi akcjonariusze, reprezentowani m.in. przez PTR, Pioneera, Grupę DWS, PZU Życie, PZU OFE, Commercial Union, OFE AIG, OFE DOM, Koronę i Eurofundusze wspólnie ze Skarbem Państwa (4,12 proc. głosów) zdołali łącznie zgromadzić 26 proc. głosów na walnym i zablokowali tę uchwałę. Co więcej, Skarb Państwa zgłosił podobno zastrzeżenie co do zatwierdzenia sprawozdań finansowych spółki. Tutaj jednak wystarczała zwykła większość głosów i Michelin, dysponujący ponad 74 proc. głosów obecnych na wczorajszym walnym, nie miał problemu z przegłosowaniem tej uchwały. Nie mniejszą niespodzianką wczorajszego WZA był wniosek przedstawiony przez tę samą grupę akcjonariuszy mniejszościowych o odwołanie rady nadzorczej spółki i wprowadzenie do niej swoich przedstawicieli.

Nieoficjalnie mówi się, że chcą oni w ten sposób wymusić na Francuzach ogłoszenie publicznego wezwania, i to po znacznie wyższej cenie niż obecny kurs giełdowy Stomilu. Wynosi on obecnie około 27 zł, a mówi się, że adwersarze Michelin mogą zażądać nawet o blisko 100 proc. więcej, czyli 50-60 zł. Kolejne NWZA spółki ma się odbyć pod koniec sierpnia.

— Mali akcjonariusze zdołali się porozumieć i wspólnymi siłami przeciwstawić inwestorowi strategicznemu, który zachowywał się tak, jakby był właścicielem 100 proc. głosów. To dobry znak dla rynku — twierdzi przedstawiciel jednego z akcjonariuszy.

Nieoficjalnie wiadomo, że podobna grupa akcjonariuszy finansowych może dziś zablokować uchwały na WZA ComputerLandu.