Ceny miedzi znacząco wzrosły w poniedziałek na giełdzie w Londynie z powodu obaw o strajk w chilijskiej kopalni miedzi Escondida - podają maklerzy.
Produkcja w Escondida, która jest największym producentem miedzi na świecie, może w przyszłym tygodniu zostać wstrzymana z powodu strajku.
"Pracownicy kopalni głosowali za przerwaniem produkcji od 7 sierpnia" - podał Pedro Marin, rzecznik prasowy związkowców w Escondida.
Robotnicy kopalni chcą wzrostu płac o 13 pkt. proc. powyżej poziomu inflacji, gdy tymczasem zarząd proponuje 1,5 pkt.
"Sytuacja na rynku miedzi jest tak napięta, że strajk w Escondida może spowodować ponowny wzrost cen miedzi do notowanych rekordów 8,8 tys. USD za tonę" - oceniła Helen Henton z Standard Chartered Bank w Londynie.
Tymczasem w poniedziałek tona miedzi zdrożała na giełdzie w Londynie wczesnym popołudniem o 130 USD, czyli 1,7 proc., do 7.800 USD. Wcześniej metal zdrożał o 220 USD, czyli prawie 3 proc. do 7.890 USD.
W ub. roku w Escondida wyprodukowano 8,5 proc. światowych dostaw miedzi. 57,5 proc. udziałów kopalni należy do BHP Billiton, a 30 proc. do Rio Tinto Group.