Na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu na rynku kasowym, wycena futures poddaje się wahaniom. Najsłabiej zachowują się kontrakty na indeks Dow Jones IA, które spadały o 0,28 o proc. Wczoraj indeks największych blue chipów jako jedyny poniósł straty na zamknięciu. Z kole na wycenie kontraktów na szerszy wskaźnik S&P500 trwa swoiste przeciąganie liny. Akurat w momencie pisania komentarza rosły o 0,12 proc.
Wyraźnie drożeją umowy na Nasdaq 100, około 13.30 aprecjacja sięgała 0,64 proc.
Giełda w dalszym ciągu będzie dzisiaj dyskontować wyniki wczorajszego posiedzenia FOMC i prognozy władz monetarnych. A te nie są zbyt optymistyczne i mówią o zaledwie jednej obniżce stóp procentowych w tym roku. A warto nadmienić, że jeszcze niedawno spekulowano o trzech, a na początku roku nawet o … sześciu. Życzenia życzeniami, a szara rzeczywistość weryfikuje zbyt optymistyczne oczekiwania.
Aktualne zakłady rynkowe wskazują w oparciu o narzędzie FedWatch CME, że szansa na wrześniową obniżkę stóp procentowych wyceniana jest na ponad 60 proc. i najprawdopodobniej będzie zrealizowana w skali 25 punktów bazowych.
Dzisiejsze kalendarium danych makro przewiduje dwa ważne z punktu widzenia inwestorów odczyty. Pierwszym będzie cotygodniowe sprawozdanie z rynku pracy, o zmianie liczby osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych i kontynuujących pobieranie rządowej pomocy. W przypadku tzw. nowych bezrobotnych spodziewany jest niewielki spadek do 225 tys. z 229 tys. tydzień wcześniej (dane przed ewentualną korektą.
Drugim nie mniej istotnym raportem będzie o inflacji cen producentów. Prognozy zakładają, że w maju PPI (liczona ogółem) wzrosła o zaledwie 0,1 proc. w ujęciu miesięcznym i przyspieszyła dynamikę zwyżki do 2,5 proc. rok do roku. Z kolei bazowa ma wynieść odpowiednio 0,3 i 2,4 proc.
Pewne przełożenie na zachowanie inwestorów może mieć zaplanowane na dzisiaj wystąpienie Johna Williamsa, szefa Rezerwy Federalnej (Fed) z Nowego Jorku. Często komentarze czołowych przedstawicieli władz monetarnych są impulsem dla bardziej wyraźnych ruchów na parkietach.
Gwiazdą przedsesyjnego handlu są papiery Tesli. Akcje producenta samochodów elektrycznych zyskują chwilami ponad 5 proc. po tym jak Elon Musk poinformował, że akcjonariusze opowiedzieli się za pakietem wynagrodzeń o wartości 56 mld USD. Dzisiaj ma odbyć się walne zgromadzenie udziałowców spółki.
Na wartości zyskują papiery gigantów technologii sztucznej inteligencji Nvidii i Apple. Ta druga firma ma szansę odzyskać tytuł najbardziej wartościowej spółki na świecie. Deprecjacja jest z kolei udziałem papierów Amazona, Meta i Alphabet.
