Mieszkaniowa Skanska chce do peletonu

Emil Górecki
opublikowano: 2013-01-10 00:00

Z silną matką łatwiej rosnąć. Szwedzki deweloper chce to zrobić w pięć lat.

W grupie łatwiej. Niby wytarte hasło, jednak na nim oparte są śmiałe plany Skanska Residential, mieszkaniowego dewelopera ze szwedzkiej, budowlanej rodziny.

Półtora roku temu spółka oddzieliła się od budowlanki. Pod koniec 2011 r. kupiła za 110 mln zł siedmiohektarową działkę przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie. Od pół roku trwa na niej budowa i sprzedaż. Z 300 mieszkań pierwszego etapu nabywców znalazło 100. Ambicje są jednak większe.

— Za pięć lat chcemy być w pierwszej piątce deweloperów sprzedających największą liczbę mieszkań. Zaczynamy od Warszawy, bo to najsilniejszy rynek, jednak docelowo chcemy być obecni w większej liczbie największych miast — mówi Michał Melaniuk, od początku roku prezes Skanska Residential.

Realizacja planu właśnie rusza. W 2013 r. Skanska Residential ruszy z budową kolejnych 200 mieszkań przy Ostrobramskiej i nowym projektem pod skocznią przy ul. Jaśminowej. W negocjacjach ma zakup kolejnych działek w różnych częściach stolicy.

— Kryzys ułatwia wchodzenie na rynek, bo jest łatwiej o specjalistów i można kupić tańsze działki. Wszystkie dane socjologiczne i ekonomiczne wskazują na to, że w dużych miastach popyt na nowe mieszkania będzie jeszcze długo. Mając silne zaplecze finansowe wielkiej grupy, nie musimy kredytować naszych inwestycji ani korzystać z pieniędzy klientów.

Wykonawcą jest nasza siostrzana spółka budowlana, której również zależy na dobrej jakości, bo gramy do jednej bramki. Wejście na rynki innych miast też będziemy mieli nieco łatwiejsze, bo w tych miastach są już spółki naszej grupy — tłumaczy Michał Melaniuk.

Spółka ma dobre wzorce. Obecnie budowlana Skanska jest w Polsce jednym z największych przedsiębiorstw tego sektora, a deweloper komercyjny Skanska Property — liderem wśród deweloperów biurowych poza Warszawą.