Mieszkaniówka choruje na COVID

opublikowano: 21-07-2020, 22:00

Drugi kwartał 2020 r. dał się we znaki deweloperom. U niektórych sprzedaż spadła nawet o 70 proc. Od czerwca widzą jednak poprawę

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- ile mieszkań w drugim kwartale sprzedali deweloperzy 

- kto wypadł najlepiej, kto najgorzej

- jakie są perspektywy na kolejne miesiące

Marcowy wybuch pandemii koronawirusa dał największym deweloperom mieszkaniowym mocno w kość. Aż dwanaście spośród szesnastu spółek giełdowych, przebadanych przez portal RynekPierwotny.pl, odnotowało w drugim kwartale 2020 r. sprzedaż niższą o 33-70 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2019 r. Tylko dla takich graczy jak Dom Development, Echo Investment i Ronson spadek był mniejszy i wyniósł odpowiednio 2,4 proc., 12,7 proc. i 13,4 proc.

— Do jedynego wzrostu — o prawie 19 proc. — doszło w w przypadku Murapolu. Poza kilkoma wyjątkami zaprezentowane wyniki kontraktacji były w pełni przewidywalne. O koniunkturze w mieszkaniówce w dłuższym terminie powinny zadecydować dane sprzedażowe z dwóch kolejnych kwartałów, kiedy gospodarcze demony wykreowane przez COVID-19 prawdopodobnie zaczną się w pełni ujawniać — uważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Dodatkowe zachęty

Deweloperzy nie zaprzeczają, że okres od kwietnia do czerwca 2020 r. rzucił im nie lada wyzwanie, zmuszając do wprowadzeniu wielu zmian w codzienniej działalności. Dostrzegają już jednak poprawę.

— Początek drugiego kwartału był trudny dla całego biznesu, a branża deweloperska nie była wyjątkiem. Gdy rząd wprowadził restrykcyjne ograniczenia w przemieszczaniu się, zaczęliśmy szukać nowych sposobów, by pozostać w kontakcie z klientami i zaprezentować im ofertę. Tak zrodził się m.in. pomysł na wirtualne dni otwarte transmitowane na żywo na Facebooku. Maj przyniósł już wyraźne odbicie, a w czerwcu zanotowaliśmy jeszcze wyższą sprzedaż, która nie odbiegała od poziomu sprzed wybuchu pandemii — zapewnia Andrzej Gutowski, wiceprezes spółki Ronson Development.

Pozytywne zmiany na rynku widzi także Paweł Ruszczak, p.o. prezesa Develii.

— Z powodu lockdownu i dużej niepewności co do rozwoju sytuacji sprzedaż na początku drugiego kwartału wyhamowała. W kolejnych miesiącach wraz z odmrażaniem gospodarki wszystko zaczęło wracać do normy i obserwowaliśmy stopniowy wzrost zainteresowania naszą ofertą. W maju sprzedaliśmy 40 mieszkań, a w czerwcu 79. Tendencja jest wzrostowa, jednak klienci są nadal ostrożni w podejmowania decyzji — informuje Paweł Ruszczak.

O poprawiającej się sprzedaży mówi także Zbigniew Juroszek, prezes Atalu.

— W kolejnych miesiącach drugiego kwartału notowaliśmy coraz większe zainteresowanie klientów ofertą i rosnącą liczbę zawieranych umów rezerwacyjnych. W kwietniu było ich 141, w maju — 200, a w czerwcu — 281. Wyniki sprzedaży w drugim kwartale 2020 r. są o 40 proc. niższe niż w analogicznym okresie 2019 r., kiedy sprzedaliśmy 904 lokale. Był to rekordowy wynik w historii firmy w ujęciu kwartalnym — mówi Zbigniew Juroszek.

Idzie ku dobremu

Deweloperzy mają nadzieję, że kolejne miesiące będą dla branży lepsze.

— Bardzo istotnym wsparciem dla rynku mieszkaniowego były trzy tegoroczne obniżki stopy referencyjnej NBP do poziomu 0,1 proc., czego skutkiem było ujemne realne oprocentowanie lokat bankowych. Równocześnie wartość depozytów gospodarstw domowych bije rekordy — na koniec maja na rachunkach znajdowało się ponad 950 mld zł. Te dwa czynniki istotnie wspierały popyt na mieszkania — w drugim kwartale transakcje gotówkowe stanowiły około 40 proc. naszej sprzedaży. Choć banki bardzo zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów, pośrednicy hipoteczni z naszej grupy w czerwcu dostrzegali już oznaki poluzowania — zaznacza Jarosław Szanajca, prezes spółki Dom Development.

OKIEM EKSPERTA

Rynkowa wstrzemięźliwość

MATEUSZ MUCHA, menedżer DM Navigator

W ostatnim czasie deweloperzy podjęli wiele działań w celu jak najefektywniejszego zarządzania majątkiem. Pojawienie się COVID-19 sprawiło, że sektor niechętnie rozbudowywał banki ziemi, ograniczając tym samym odpływy gotówki. Branża zdecydowała się również na wzmocnienie bilansu poprzez wstrzymanie decyzji dotyczących wypłaty dywidendy. Z dystrybucji kapitału do akcjonariuszy zrezygnowały nawet spółki z wieloletnią historią dzielenia się zyskiem. Odpowiedzią deweloperów na ciągle niższy niż przed COVID-19 popyt na lokale mieszkalne jest ograniczenie liczby rozpoczynanych inwestycji. Mniejsza liczba prowadzonych jednocześnie projektów ogranicza zaangażowanie kapitałowe sektora i umożliwia deweloperom utrzymanie cen poprzez sterowanie podażą.

Sprawdź program webinaru "Umowy najmu oraz proces budowlany w obliczu pandemii koronawirusa", 20 sierpnia, 11:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane