Mikrofirmom dobrze w bankach

opublikowano: 13-11-2014, 00:00

Najmniejsi przedsiębiorcy nie narzekają na swoje banki, tylko je chwalą. Słowa uznania mają dla ING Banku Śląskiego, Millennium, mBanku, Credit Agricole i Aliora

Związki mikroprzedsiębiorców z bankami są bardzo trwałe i nie rozpadają się z błahych powodów. Takie wnioski płyną z najnowszego badania PwC i Indicatora. Ponad tysiąc firm z obrotami do 5 mln zł nie może się mylić.

Banku nie zmienią

Aż 73 proc. z 1008 badanych przez PwC i Indicator firm pozytywnie ocenia swój podstawowy bank. Większość mikrofirm swoje banki także poleca. Do najchętniej polecanych należą ING Bank Śląski, Millennium Bank, mBank, Credit Agricole i Alior Bank. Negatywną ocenę własnemu bankowi wystawił zaledwie 1 proc. przedsiębiorców. Niewiele ponad 1 proc. firm zmieniło w minionym roku swój bank podstawowy.

— Firma musi być bardzo niezadowolona z usług banku, żeby z niego zrezygnować. W dodatku ten stan musi utrzymywać się przez dłuższy czas. Zdecydowanie rzadziej odchodzi tylko dlatego, że znalazła atrakcyjniejszą ofertę w innej instytucji — mówi Wojciech Ławecki, lider bankowości dla MSP w zespole ds. sektora finansowego w PwC. Częściej robią to klienci indywidualni, wśród których 4,7 proc. rocznie zmienia bank.

Zdaniem Wojciecha Ławeckiego, w przypadku przedsiębiorców zmiana banku to zdecydowanie większy problem.

— To długotrwały i skomplikowany proces. Numer firmowego rachunku znają przecież kontrahenci, jest on podany w ZUS i US, widnieje na firmowych pieczątkach. Często też system finansowo-księgowy firmy jest skoordynowany z systemem bankowości elektronicznej — tłumaczy Wojciech Ławecki.

O tym, że mikrofirmy do swoich banków są silnie przywiązane, świadczy również fakt, że aż 46 proc. z nich twierdzi, że nic ich nie skłoni do zmiany banku podstawowego. Trzeba przy tym pamiętać, że podstawowy bank mikrofirmy to często zarazem jej jedyny bank. Aż 70 proc. badanych podmiotów ma konto firmowe i osobiste w tym samym banku.

Oddziały jeszcze nie umarły

Ten optymistyczny obraz stwarza jednak pewien problem dla banków. Jak bowiem pozyskiwać nowych klientów, skoro przedsiębiorcy raczej ze swoich banków nie rezygnują? W dodatku większość z nich, aż 67 proc., deklaruje, że oferta banków jest dla nich wystarczająca. 58 proc. firm nie chciałoby nic zmienić w swoim banku podstawowym. Tworzenie nowych produktów niekoniecznie jest zatem właściwym kierunkiem. Zdaniem ekspertów PwC, szansą dla banków zainteresowanych tym segmentem jest rosnąca grupa firm, która nawiązuje relacje z dodatkowym bankiemoprócz podstawowego, oraz niewielka grupa, która zmienia swój bank podstawowy. W największym stopniu banki mogą jednak liczyć na nowo powstające podmioty. Generalnie w sumie walka toczy się o ok. 130 tys. przedsiębiorców rocznie. Szansę na ich zdobycie mają te banki, które są aktywne, nowoczesne i wyspecjalizowane oraz rozumieją potrzeby mikrofirm, których wymagania stale rosną. Nieprzypadkowo badanie PwC i Indicatora wskazuje, że przedsiębiorcy najchętniej polecają ING, Millennium Bank, mBank, Credit Agricole i Alior Bank.

— To są banki oferujące usługi o umiarkowanych cenach, które mocno popracowały nad standardem obsługi i technologią. Wszystkie mają dobry internet i zdecydowanie są nastawione na obsługę mikrofirm — tłumaczy Wojciech Ławecki. Firmy zapytane, dlaczego polecają swoje banki, najczęściej wymieniają ogólne zadowolenie z usług (27 proc.), dalej niskie koszty (23,7 proc.), a potem zaufanie i profesjonalną, szybką obsługę (19,1 proc. i 18,5 proc.). Bardzo ważna jest dla nich technologia. Jedna czwarta mikrofirm nie korzysta z oddziałów w celach transakcyjnych, maleje także liczba tych bankujących tylko oddziałowo (zaledwie 8 proc.). Rośnie natomiast znaczenie bankowości mobilnej. Z aplikacji mobilnych korzysta już 20 proc. firm, wśród nich niemal 20 proc. wykonuje ponad 50 proc. transakcji mobilnie.

— A to oznacza, że już 4 proc. firm na rynku ponad połowy transakcji dokonuje przez telefon albo tablet. Masa krytyczna została już osiągnięta i bankowość mobilna stała się realnym kanałem obsługi klienta — zauważa Krzysztof Marszałek, menedżer w zespole ds. sektora finansowego w PwC.

Mimo to, wieści o śmierci oddziałów są mocno przesadzone. Przedsiębiorcy potrzebują również bezpośredniego kontaktu z doradcą. Najlepiej, żeby była to osoba, która wyjaśni wątpliwości związane zarówno z finansami osobistymi, jak i firmowymi. Aż 2/3 firm regularnie odwiedza oddziały — raz w miesiącu albo częściej. To ciągle dominujący kanał w poszukiwaniu informacji (50 proc.) i procesie zakupu produktów czy składania wniosków.

— Z jednej strony technologia automatyzuje procesy i przyczynia się do likwidacji oddziałów, z drugiej im bardziej jest skomplikowana, tym bardziej firmy potrzebują człowieka, który wytłumaczy, jak z niej skorzystać — wyjaśnia Wojciech Ławecki.

Podatki i prawo w banku

Badanie pokazuje również, że choć większość firm uważa, że oferta bankowa jest dla nich wystarczająca, to gdyby banki oferowały pewne usługi dodatkowe, przedsiębiorcy chętnie by z nich korzystali, nawet odpłatnie. Największym powodzeniem cieszyłyby się porady podatkowe, poradyw zakresie wykorzystania funduszy UE i porady prawne. Może warto zatem pójść w tym kierunku? Niektóre banki już to zrobiły. Przykładem jest Tax Care, powiązany z Idea Bankiem. Natomiast Alior Bank jakiś czas temu wprowadził do oferty porady prawne.

— Mam jednak wrażenie, że tak naprawdę żaden bank dobrze tego nie zrobił i warto popracować nad jakością usług dodatkowych — mówi Wojciech Ławecki. Jego zdaniem, mimo to generalnie banki należy pochwalić, ponieważ w ostatnim czasie znacznie poprawiły swoje standardy obsługi i stawki dla małych firm. — Takiej sytuacji jeszcze na rynku nie było. Co prawda wciąż zdarzają się firmy narzekające, że w bankach jest drogo i trudno o finansowanie. Jednak statystyki coraz rzadziej potwierdzają, że rzeczywiście mają one do banków zastrzeżenia — mówi Wojciech Ławecki.

Tym bardziej że kredytowanie firm nie jest dzisiaj dużym obciążeniem dla banków, m.in. ze względu na BGK i jego kredyty ze wsparciem de minimis oraz fundusze unijne, a także stabilną sytuację gospodarczą. Z badania wynika też, że obecnie z kredytowania działalności w różnej postaci korzysta ok. 40 proc. mikroprzedsiębiorców.

— Na dodatkowe 10 proc. populacji szacujemy potencjał wzrostu rynku kredytowego mikrofirm — mówi Krzysztof Marszałek.

To więcej niż w wielu innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Przedsiębiorcy nie mogą także narzekać na ceny usług bankowych, które z powodu dużej konkurencyjności nie są wygórowane.

— Wiele dała także technologia, która umożliwiła zautomatyzowanie mnóstwa procesów, a w efekcie odchudzenie oddziałów — podkreśla Krzysztof Marszałek. Jego zdaniem, przedsiębiorcy deklarują średnie koszty korzystania z rachunku i przelewów na poziomie około 50 zł miesięcznie.

STATYSTYKI

73 proc. Tyle mikrofirm ocenia swój podstawowy bank dobrze...

67 proc. Tyle mikrofirm uważa, że oferowana im jest wystarczająca liczba produktów...

99 proc. Tyle mikrofirm nie rozważa zmiany swojego banku podstawowego w ciągu najbliższych 12 miesięcy...

70 proc. Tyle mikrofirm ma konto firmowe i osobiste w tym samym banku...

1 proc. ...a tylko tyle negatywnie.

8 proc. ...a tyle wymienia brakujące produkty.

46 proc. ...a tyle twierdzi, że nic ich nie zmusi do zmiany banku podstawowego.

82 proc. ...a tyle woli banki uniwersalne niż specjalistyczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane