Do południa na największych europejskich parkietach dominowały dobre nastroje. Zakupom akcji sprzyjało kilka dobrych raportów kwartalnych i niektóre dane makro. Po kilku godzinach wzrostów rynki poddały się jednak gwałtownej korekcie. Winę za nią ponosiły głównie spółki chemiczne, które obniżyły prognozy finansowe (np. BASF) po oszacowaniu skutków huraganów w USA. Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym strefy euro, wzrósł w październiku do 52,7 pkt, osiągając najwyższy wynik od 13 miesięcy. Wzrosły również wartości indeksów nowych zamówień i zatrudnienia. W Niemczech nieznacznie spadła stopa bezrobocia.
Miło zaskoczył inwestorów szwajcarski potentat finansowy, Credit Suisse, który w III kwartale przebił prognozy analityków. Pomogło to całej branży bankowej. Indeks sektorowy zyskał już w tym tygodniu ponad 3,2 proc. co zawdzięcza głównie dobrym raportom (m.in. UBS i ABN Amro). Eksperci z FactSet Research Systems oczekują, że łączny zysk netto banków wchodzących w skład indeksu DJ Stoxx 600 może wzrosnąć w tym roku o 19,2 proc. Lepsze od szacunków analityków wyniki kwartalne wzmocniły również wycenę akcji czołowego producenta opon Continental oraz producenta samochodów ciężarowych MAN. Traciły za to największe w Europie spółki użyteczności publicznej, którym zaszkodził 3-pkt wzrost rentowności 10-letnich niemieckich obligacji. Kurs niemieckiego E.ON i francuskiego Suez zniżkował około 1,4 proc.
W USA na otwarciu największe spółki traciły na wartości. Rosła za to wycena walorów spółek technologicznych na Nasdaq. Popyt powoli przejmował kontrolę nad rynkiem.