Miliardy trafią na tory

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2015-09-15 22:00

Rząd przyjął program inwestycji wartych 67,5 mld zł. Branża ma obawy, czy pieniądze zostaną racjonalnie wydane.

Kolejarze mają zagwarantowane finansowanie inwestycji do 2023 r. Dzięki wydatkom na poziomie 67,5 mld zł za osiem lat podróżni będą mogli się cieszyć z 8,5 tys. km przebudowanych torów.

Taki jest plan. Na razie modernizacyjne tempo nie powala na kolana. W 2017 r. długość przebudowanych tras kolejowych, finansowanych z mijającej perspektywy UE, wyniesie zaledwie 500 km. Na szczęście będzie przybywać linii, na których pociągi mogą jechać powyżej 160 km/h. Na razie ich długość wynosi zaledwie 90 km, w 2017 r. ma to być 250 km, a w 2023 r. — 350 km. To wszystko dzięki realizacji Krajowego Programu Kolejowego (KPK), który wczoraj przyjął rząd.

— KPK to dwukrotnie więcej pieniędzy na kolej niż w kończącej się perspektywie finansowej. Ich efektywne wydanie gwarantują usprawnione w PLK procedury, profesjonalne sprawdzanie jakości i coraz lepsza współpraca z wykonawcami — mówi Andrzej Filip Wojciechowski, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK). Z opublikowanego przez resort infrastruktury raportu z konsultacji społecznych wynika jednak, że wiele firm i organizacji ma wątpliwości co do efektywności inwestycji.

„Za kluczowe zastrzeżenia (…) można uznać niewłaściwie zdefiniowane cele i mierniki realizacji (…) w zakresie wyłącznie średniej prędkości, a nie czasu jazdy.(…) Dla żadnej inwestycji nie opisano zakresu prac, parametrów technicznych, tj. prędkości maksymalnej, liczby torów, przepustowości, czasu oraz korzyści wynikających z realizacji inwestycji dla przewoźników kolejowych” — takie uwagi zaprezentowało Forum Kolejowe — Railway Business Forum (RBF), reprezentujące m.in. PKP Intercity, Łódzką Kolej Aglomeracyjną, Jastrzębską Spółkę Kolejową, Trakcję PRKiL i Zespół Doradców Gospodarczych TOR.

Przedstawiciele forum oraz innych organizacji uważają, że mierząc efekty programu, warto pokazać nie tylko liczbę zmodernizowanych linii czy prędkość pociągów, ale także to, czy lub o ile realnie zostanie skrócony czas jazdy po wykonaniu inwestycji.