Miliardy z PZU muszą jeszcze poczekać

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 29-07-2009, 06:55

Walne pokaże, czy jest jeszcze nadzieja na  ugodę między Eureko i MSP. Polski ubezpieczyciel zatrzyma na razie zysk.

Dziś akcjonariusze PZU zdecydują o megadywidendzie. A właściwie jej braku, bo według naszych informacji przegłosowane zostanie zachowaniu zysku w spółce. Powód — brak porozumienia między skarbem państwa i Eureko, które od lat toczą spór o kontrolę nad ubezpieczycielem. A to oznacza jedno.

— Jeśli nie będzie porozumienia, to PZU nie wypłaci dywidendy — mówił kilkanaście dni temu w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Aleksander Grad, minister skarbu.

Wiele wskazuje na to, że Eureko jest gotowe odpuścić dokupienie 21 proc. akcji PZU. Pod jednym warunkiem — dostanie odszkodowanie, a PZU zadebiutuje na giełdzie. Kwestią sporną jest wysokość wypłaty oraz gwarancje wywiązania się z ugody. W ostatnich latach rząd już kilkukrotnie zobowiązywał się do wprowadzenia ubezpieczyciela na giełdę, ale potem słowa nie dotrzymywał. Przedstawiciele Eureko nie chcieli wczoraj komentować postępów negocjacji. Oficjalnego komentarza od resortu skarbu też nie udało nam się uzyskać.

W planach dzisiejszego walnego jest głosowanie nad wypłatą 2,34 mld zł ubiegłorocznego zysku. To nie koniec. Na wniosek skarbu państwa w porządku obrad znalazł się punkt o podziale również kapitału zapasowego. PZU ma 19,5 mld zł nadwyżek. Prezes Andrzej Klesyk kilka tygodni temu szacował, że bez większej szkody dla spółki PZU mógłby wypłacić 12 mld zł dywidendy. Gdyby akcjonariusze postanowili wydrenować spółkę do maksimum, kwota wzrośnie do 16 mld zł.

Więcej w środowym "Pulsie Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane