Światowy rynek dóbr luksusowych wprawdzie systematycznie rośnie, ale produktami rosnącymi nieco wolniej są w tym gronie właśnie diamenty.

Najmniejszą popularnością cieszą się u młodych klientów, przedstawicieli pokolenia zwanego „millenialsami” albo „Y”, którzy już niedługo zaczną dominować w gronie konsumentów. Dla nich luksusem będzie prędzej drogi model iPhone’a, zegarka lub wyjątkowy rocznik szampana, niż pierścionek z diamentem.
- To inna grupa konsumentów i producenci nie mogą zakładać, że za kilka lat przejmą od starszych zwyczaj kupowania diamentów jako dobra luksusowego – przyznaje Anisj Aggarwal z firmy konsultingowej Gemdax.
Stąd zawiązane właśnie stowarzyszenie Diamond Producers Association, do którego już należą tacy potentaci jak De Beers, grupa Rio Tinto, rosyjska Alrosa i południowo afrykańska Petra Diamonds.
Celem organizacji ma być właśnie „zadbanie, by młode pokolenie dostrzegło w drogiej biżuterii ostateczny luksus i przejaw romantyzmu”. Stawką jest przyszłość wartego 80 mld USD rynku diamentów i innych dóbr luksusowych.
- Millenialsi nie są mniej romantyczni niż starsze generacje, ale potrzebujemy pewności, że oni również dostrzegą w diamentach sposób okazywania uczuć. Nie chcemy za 5 lat obudzić się i stwierdzić, że mamy problem – mówi w rozmowie z Bloombergiem Stephen Lussier, dyrektor marketingu w De Beers.
Na dotarcie z reklamą do młodych stowarzyszenie chce wyłożyć 18 mln USD. Na budżet ten złożyło się wszystkich sześciu członków. Wszyscy zobowiązali się do rocznej składki w wysokości 6 mln USD.
Coraz bardziej niepokojące sygnały o słabnącej popularności drogich kamieni płyną od największych producentów obecnych na światowych giełdach. Bloomberg pisze dziś, że kurs notowanej w Londynie Petra Diamonds z RPA spada już 2 miesiące z rzędu nawet o 10 proc. To reakcja rynku na zapowiedź koncernu, że roczna sprzedaż będzie mniejsza od oczekiwań rynku.
– Wydobyliśmy mniej dużych kamieni niż zakładaliśmy, za to więcej mniejszych – napisała Petra Diamonds w oświadczeniu dla akcjonariuszy. Koncern szacuje roczną sprzedaż na poziomie 430 mln USD, zamiast planowanych wcześniej 447,3 mln USD.
