Minister Czyżewski sypnął deklaracjami

Paweł Janas, Reuters, PAP
opublikowano: 2003-06-06 00:00

Rozpoczęcie rozmów z Eureko i sprzedaż jesienią prawie 15 proc. TP SA na giełdzie — takie deklaracje padły wczoraj z ust Piotra Czyżewskiego. Szef MSP wysłał też czytelny sygnał w sprawie prywatyzacji Grupy Lotos.

Piotr Czyżewski, minister skarbu, sypnął wczoraj dobrymi informacjami dla inwestorów jak nigdy dotąd. Przede wszystkim zadeklarował, że przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) i Eureko zamierzają się spotkać, by rozwiązać konflikt o kontrolę nad PZU.

— Ze strony Eureko mamy sygnały chęci doprowadzenia do spotkania. Trzeba szukać wyjścia, które będzie szanowało obie strony — mówi Piotr Czyżewski, minister skarbu.

Łatwo o porozumienie nie będzie. Eureko niedawno informowało, że nie zamierza zrezygnować z międzynarodowego arbitrażu. Jak zapowiadał Ernst Jansen, jeden z szefów holdingu, jego celem jest doprowadzenie do tego, by grupa PZU stała się „przejrzystym, giełdowym” podmiotem.

Minister poinformował też, że resort planuje jesienią sprzedaż 14,47 proc. akcji Telekomunikacji Polskiej (TP) poprzez giełdę. Warunkiem jest sprzyjająca koniunktura rynkowa. Taki krok MSP pomógłby częściowo rozwiązać stan niepewności wśród inwestorów giełdowych, którzy permanentnie obawiają się obdarowywania przez resort kulejących spółek akcjami telekomu. Jednak na wieść i o tych planach giełdowi gracze zareagowali nerwowo. Początkowo kurs akcji lekko spadł.

Minister wysłał też czytelny sygnał dla konsorcjum Rotch Energy-PKN, które stara się o zakup Grupy Lotos (dawna Rafineria Gdańska). Na rynku pojawiły się już opinie, że Nafta Polska, która nadzoruje z ramienia Skarbu Państwa ten proces, pozwoli gdańskiej spółce na samodzielny rozwój — bez udziału kapitałowego płockiego potentata.

— Nie przekreślam scenariusza realizacji oferty konsorcjum Rotch-PKN, choć ma ona wyraźne braki — zadeklarował minister.

O jakie braki chodzi — tego nie wiadomo. Być może jednym z kryteriów jest cena za akcje. Za 75 proc. walorów konsorcjum jest gotowe zapłacić 274 mln USD. Tymczasem niedawno Paweł Olechnowicz, szef Rafinerii Gdańskiej, po ujawnieniu wyników po pierwszych miesiącach 2003 r. wycenił swoją firmę na 600 mln USD. To by oznaczało, że za kontrolę inwestor musiałby zapłacić 450 mln USD. Może też chodzić o trzy inne kwestie. MSP ma wątpliwości co do wiarygodności finansowej Rotcha, oferty PKN na rafinerie południowe i kwestii kontroli nad Naftoportem, paliwowym oknem Polski na świat.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: