W środę portal w wPolityce napisał, że Teresa Czerwińska, minister finansów, złożyła dymisję ze sprawowanego urzędu, ale premier jej nie przyjął. Informację zdementował rzecznik resortu, a Joanna Kopcińska, rzeczniczka rządu, określiła „fake newsem”.
Na razie w sprawie domniemanej dymisji nie wypowiedziała się sama zainteresowana. Według naszych informacji Teresa Czerwińska jest na zwolnieniu chorobowym i będzie na nim przebywać do końca tygodnia. Czy jest to taktyczny wybieg, nie wiadomo. Nasze źródła twierdzą, że szefowa resortu poważnie rozważa odejście z pracy, ponieważ jest mocno krytyczna wobec tzw. piątki Morawieckiego, czyli zestawu transferów socjalnych zapowiedzianych podczas ostatniej konwencji PiS, zawierającej m.in. zapowiedź wypłaty 500 zł miesięcznie na pierwsze dziecko. Wbrew twierdzeniom Michała Dworczyka, ministra w kancelarii premiera, który niedawno powiedział, że Teresa Czerwińska należała do wąskiego grona ekspertów pracujących nad wyborczymi obietnicami rządu, szefowa resortu dowiedziała się o nich tuż przed konwencją. Prace w resorcie finansów nad znalezieniem źródeł finansowania „piątki Morawieckiego” zaczęły się w resorcie, w trybie pilnym, w poniedziałek,czyli dwa dni po wiecu PiS.
Teresa Czerwińska jest profesorem ekonomii. Do resortu została powołana przez Mateusza Morawieckiego, wtedy wicepremiera i ministra finansów. Objęła posadę wiceministra. Po awansie Mateusza Morawieckiego na premiera wygrała rywalizację o fotel ministra z Pawłem Gruzą, również wiceministrem, który był zainteresowany posadą. Ostatecznie odszedł z resortu i objął posadę w zarządzie KGHM, gdzie odpowiada za aktywa zagraniczne.