Mirosław Taras odszedł z Bogdanki nieco ponad rok temu, i to z wielkim hukiem. Wszedł wówczas w ostry konflikt z radą nadzorczą w sprawie oceny przeprowadzonych w spółce audytów wewnętrznych. Ponadto twierdził, że został odwołany przez radę za to, że nie przystał na korupcyjną propozycję związaną z ustawianiem przetargów. Jako menedżer cieszył się jednak na rynku bardzo dobrą opinią. W kwietniu tego roku zaczął pracować jako prezes Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Fakt.pl podawał, że za ponad 23 tys. zł miesięcznie. Teraz wraca do górnictwa.
![WYZWANIE DLA MENEDŻERA. Budowa
nowej kopalni węgla w Polsce to ogromne,
kosztowne i długotrwałe wyzwanie.
Zatrudnienie Mirosława Tarasa, wieloletniego
prezesa Bogdanki, to dobry ruch, żeby
się z takim wyzwaniem zmierzyć. [FOT. WM] WYZWANIE DLA MENEDŻERA. Budowa
nowej kopalni węgla w Polsce to ogromne,
kosztowne i długotrwałe wyzwanie.
Zatrudnienie Mirosława Tarasa, wieloletniego
prezesa Bogdanki, to dobry ruch, żeby
się z takim wyzwaniem zmierzyć. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/3f0a6fec-72b9-4740-9ff0-468109995d33/7e494531-c6cf-5ae0-8103-ba3753d2e0ae_w_830.jpg)
Australijska firma Prairie Downs ogłosiła, że Mirosław Taras będzie pracował jako jej strategiczny doradca. Transfer ciekawy, bo Prairie Downs ma koncesje poszukiwawcze tuż obok Bogdanki. Chodzi o cztery pozwolenia na Lubelszczyźnie: Kulik, Syczyn, Kopina i Cyców, których zasoby węgla kamiennego szacuje się na 1,57 mld ton. Przedstawiciele Prairie Downs deklarowali wcześniej, że są zainteresowani budową kopalni węgla w tym rejonie. Będzie to wyzwanie, bo koszt budowy kopalni szacuje się na około 4 mld zł, a realizacja trwa 8 lat.
— Dołączenie Mirosława Tarasa do naszego zespołu stanowi potwierdzenie jakości, skali i potencjału naszego projektu węglowego — mówi Ben Stoikovich, prezes Prairie Downs.
Okolice Bogdanki przyciągają uwagę firm poszukiwawczych, bo lubelska kopalnia, jedna z najmłodszych w Polsce, imponuje niskim jednostkowym kosztem wydobycia, wynikającym m.in. ze sprzyjających warunków geologicznych. Dlatego o koncesje w tej okolicy, oprócz Prairie Downs, starają się m.in. australijska Balamara Resources oraz kanadyjska Columbus Energy.