Misiak mówi, że sprzeda akcje

DI, PAP
16-03-2009, 16:28

Tomasz Misiak wyłącza się z pracy Work Service i deklaruje, że będzie chciał pozbyć się jej udziałów. A jeszcze w  styczniu śpieszył jej z pomocą....

Senator Tomasz Misiak oświadczył w poniedziałek, że choć - w sensie prawnym i moralnym - nie ma "żadnej jego przewiny" w związku z pracami nad specustawą stoczniową, oddaje się do dyspozycji władz partii i klubu Platformy Obywatelskiej. Od kilku dni media i politycy debatują nad sprawą senatora i jego firmy Work Service. Misiak - jako szef senackiej komisji gospodarki narodowej - pracował nad tzw. specustawą stoczniową, a następnie - jak napisała "Gazeta Wyborcza" - firma Work Service, której senator jest współwłaścicielem, bez przetargu dostała zlecenie na pośrednictwo pracy i szkolenia dla zwalnianych stoczniowców ze Stoczni Szczecińskiej.
Na poniedziałkowej konferencji Misiak podkreślał, że nie miał wpływu na kształt przyjętej ustawy. Wyjaśniał, że jego poprawki dotyczyły tylko prawa Unii Europejskiej i nie zostały przyjęte. Dodał, że nie miał też wpływu na to, że to jego firma uzyskała kontrakt. Misiak poinformował, że nie rozmawiał o całej sprawie z premierem Donaldem Tuskiem, ale w pełni oddaje się do dyspozycji władz PO i klubu. Zapowiedział, że na razie wyłącza się z prac firmy Work Service, a następnie będzie chciał się pozbyć jej udziałów. To sugerowała mu Julia Pitera, minister ds. walki z korupcją.

- Byłoby dobrze, gdyby pan senator tę sprawę definitywnie rozwiązał. (...) Powinien zbyć udziały w spółce i wszyscy posłowie, którzy są w takiej sytuacji, powinni to zrobić. Niestety takich przypadków w Sejmie nadal jest bardzo dużo" - powiedziała Pitera w Radiu ZET

Co ciekawe, jeszcze w styczniu senator Misiak miał pożyczyć firmie 500 tys. zł.

— Bycie akcjonariuszem zobowiązuje. Nasze finansowe wsparcie jest dowodem zaangażowania w sprawy firmy — mówił „PB”  Tomasz Misiak.

 DI, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Misiak mówi, że sprzeda akcje