Z kolei na notowaniach EUR/PLN obserwujemy budowanie konsolidacji poniżej wczorajszych maksimów, stanowiących praktycznie tegoroczne ekstrema (tylko raz w tym roku kurs był wyżej – 15 stycznia).
USD/PLN
Dzisiaj na notowaniach USD/PLN ponownie do głosu doszła strona podażowa. Tym samym kurs omawianej pary próbuje kontynuować czwartkowe cofnięcie, wygenerowane po decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Cofnięcie to zakończyło się w okolicy poziomu 61,8% zniesienia listopadowej fali wzrostowej (poziom 3,9265). Lokalna korekta wzrostowa zniosła połowę czwartkowych spadków ( poziom 3,9980 - patrz wykres) i od kilkunastu godzin na tej parze ponownie obserwujemy spadki.
Fala spadkowa wygenerowana w zeszłym tygodniu powinna być z dużym prawdopodobieństwem kontynuowana. W miniony czwartek pokonała ona poziom 23,6% zniesienia ruchu w górę z genezą 15 października. Z technicznego punktu widzenia minimalny zasięg korekty wyznacza poziom 3,9130 (38,2% zniesienie tego ruchu).Biorąc jednak pod uwagę dynamikę czwartkowego cofnięcia, jest całkiem prawdopodobne że korygujemy nie tylko ostatnią falę wzrostową, ale kilkumiesięczną sekwencję w górę. Paradoksalnie podwyżka stóp procentowych przez Rezerwę Federalną 16 grudnia może przełożyć się na kolejną falę realizacji zysków i dalsze osłabianie dolara do złotego.
EUR/PLN
Na notowaniach EUR/PLN oglądamy dzisiaj wąską konsolidację poniżej poziomu wczorajszych maksimów. Kurs EUR/PLN pokonał w czwartek kluczową strefę średnioterminowych oporów 4,2950 – 4,3050, a wczoraj poprawił maksima wyznaczone w zeszłym tygodniu (4,3450). Ich sforsowanie technicznie potwierdzi sygnał ataku ekstremów z grudnia ubiegłego roku (4,40). Dopóki kurs nie wróci poniżej strefy 4,2950 – 4,3050 średnioterminowe sygnały pro wzrostowe zostaną utrzymane.