Leasingodawcy zrzeszeni w Związku Polskiego Leasingu (ZPL) od stycznia do czerwca 2020 r. udzielili 29,8 mld zł finansowania, czyli o 24 proc. mniej niż rok wcześniej. Pandemia i towarzyszące jej obostrzenia mocno wyhamowały ten rynek, a prognozy nie napawają optymizmem — branża ocenia, że przez ten rok skurczy się on o niemal 20 proc.

Nie spodziewam się spektakularnego odbicia, ale liczę, że druga połowa będzie lepsza od pierwszej. Dotychczasowych strat raczej nie uda się branży skompensować, lecz stopniowe odmrażanie gospodarki powinno się przełożyć na stopniowy wzrost finansowania dużych flot samochodowych i zwiększyć udział maszyn w całym portfelu leasingowym — mówi Cezary Raczyński, prezes mLeasingu z grupy mBanku.
Leasing łapie oddech
Wszystkie znaki na niebie mówią, że leasingowa spółka córka mBanku najtrudniejszy okres ma już za sobą. W kwietniu miała zapaść ofertową — dziennie ta liczba spadła do 150 wobec 850 przed wybuchem pandemii. Obecnie wszystko wraca do normy — również konwersja ofert na zawarte umowy (spółka nie ujawnia szczegółowych danych w tym zakresie). Szef mLeasingu nie chce chwalić dnia przed zachodem słońca, bo do października część klientów będzie na tzw. wakacjach kredytowych. Jego zdaniem dopiero wtedy wyklaruje kondycja polskich przedsiębiorców — w tym najliczniejszej grupy małych i średnich firm z najsłabszą odpornością na kryzys gospodarczy.
— Gdy wybuchła pandemia, zaostrzyliśmy politykę finansowania, ale zrobiliśmy to w taki sposób, aby nie odsyłać z kwitkiem każdego klienta z najbardziej poszkodowanej w wyniku kryzysu branży. Podnieśliśmy poprzeczkę decyzyjną o stopień i ostrożnie podchodziliśmy do klientów, którzy skorzystali z wakacji kredytowych. Powoli wracamy już do standardowych procedur oceny klientów, ale liczymy się z tym, że koszty ryzyka będą wyższe przez najbliższe 2,5 roku. Niemniej teraz jest odpowiedni czas, by branża się zastanowiła, w jaki sposób może pomóc klientom, którzy nadal nie będą w stanie regulować swoich zobowiązań jesienią, kiedy kończyć się będą wakacje kredytowe. Odebranie leasingowanego pojazdu czy sprzętu i późniejsze jego magazynowanie bez pewności dalszej sprzedaży nie rozwiąże problemu. Tutaj będą potrzebne systemowe rozwiązania — sugeruje Cezary Raczyński.
Covidowy impuls
Zdaniem Cezarego Raczyńskiego koronakryzys to czas refleksji nad mądrą optymalizacją kosztową i digitalizacją biznesu.
— Sektor będzie się bardziej niż dotychczas koncentrował na ograniczaniu kosztów działalności, np. przez skracanie dystansu między finansującym a klientem. Idealnym rozwiązaniem byłoby zapewnienie obsługi zdalnej na tzw. jeden klik, dostępnej o dowolnej, najbardziej komfortowej dla klienta porze dnia czy nocy. Oczywiście przy udziale doradcy finansowego, gdy zajdzie taka potrzeba. Już dziś większość leasingowanych towarów nadaje się do prostej sprzedaży online’owej — kreśli szef mLeasingu, który jest na prostej drodze do skrócenia czasu potrzebnego na udzielenie finansowania do 30 minut w przypadku skomplikowanych produktów i kilkunastu minut wobec samochodów.
Dziewięć na 10 osób oczekuje sprawnej obsługi, a izolacja przygotowała grunt pod zdalną obsługę klientów. To zwiastuje powodzenie projektów w zakresie digitalizacji procesów leasingowych i stopniowej migracji z offline’u do online’u. Zwieńczeniem przyspieszonej transformacji cyfrowej w tej części rynku finansowego będzie uchwalenie stosownych przepisów, na bazie których leasing będzie mógł w końcu sięgnąć po podpis elektroniczny i wyeliminować z obiegu papier.
— To zadanie dla branży na najbliższe dwa lata i pole do optymalizacji kosztowej — stwierdza Cezary Raczyński.
Megatrendy
Trzeba się wsłuchać w potrzeby rynku i odpowiedzieć na nie — zwraca uwagę prezes Raczyński. Te są dość jednoznaczne. Spada zainteresowanie leasingowaniem nowych pojazdów. Dlaczego? Branża tego nie bada, lecz nie wyklucza hipotezy, że klienci być może zdali sobie sprawę, że w obliczu kryzysu nie muszą wymieniać samochodu od razu, gdy skończy się im umowa leasingu, tylko mogą jeździć nim dłużej.
— Firmy leasingowe powinny wspierać ten trend, umożliwiając przedsiębiorcom obniżanie kosztów działania, dając tym autom drugie i trzecie życie — dodaje Cezary Raczyński.
Jego zdaniem warto się pochylić także nad tym, co branża leasingowa może zrobić dla e-commerce.
— COVID-19 zmienia przyzwyczajenia zakupowe Polaków — bardziej doceniamy i wybieramy zakupy w internecie. W zawiązku z tym w najbliższych miesiącach sprzedaż w tym kanale powinna dynamicznie rosnąć, dlatego branża powinna maksymalnie uprościć ofertę skierowaną np. do firm kurierskich czy też sektora dystrybucji krajowej — twierdzi Cezary Raczyński.
29,8 mld zł Tyle łącznego finansowania udzieliła branża leasingowa w pierwszej połowie tego roku, czyli o 24 proc. mniej niż rok wcześniej.
OKIEM EKSPERTA
Co czeka leasing?
ANDRZEJ SUGAJSKI, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu
Leasing jest ściśle związany z gospodarką, a w szczególności z inwestycjami. Dlatego też epidemia COVID-19 i związane z nią zamknięcie gospodarki przełożą się na bardzo duże wyhamowanie tempa rozwoju w 2020 r. Aktualnie prognozowana przez nas dynamika rynku na poziomie minus 19,3 proc. (r/r) jest wyższa, niż wskazywały wyniki uzyskane w okresie lockdownu — w kwietniu odnotowano 49,9-procentowy spadek. Poprawę sytuacji zawdzięczamy szybkiemu wdrożeniu tarczy finansowej dla przedsiębiorców (75 mld subwencji dla mikro, małych i średnich firm, w znacznej mierze bezzwrotnych), z czego część środków została także przeznaczona na inwestycje. W drugiej połowie roku relatywnie najlepsze wyniki uzyska sektor finansowania maszyn. Przemysł ma bowiem możliwość odrobienia znacznej części strat z pierwszej połowy roku, kiedy powoli odbudowują się już globalne łańcuchy dostaw i produkcji. Wyniki w tej części rynku będą jednak obciążone spadkami nowych zamówień, niskim wykorzystaniem zdolności produkcyjnych oraz wciąż słabą koniunkturą w przemyśle.
OKIEM KONKURENCJI
Czas na nowe rozwiązania
RADOSŁAW DROZD, członek zarządu PKO Leasing odpowiedzialny za nadzorowanie obszaru ryzyka i windykacji
Mimo słabszej dynamiki finansowania inwestycji leasingiem w pierwszej połowie 2020 r. branża jest stabilna i nie widać na rynku sygnałów, by firmy leasingowe miały problemy z istotnym obniżeniem jakości portfela kredytowego. W tym czasie większość przedsiębiorców wstrzymała decyzje zakupowe i czekała na rozwój sytuacji makroekonomicznej w kraju i na świecie. W czerwcu rynek zaczął się powoli odbijać, jednak sytuacja w skali makro nadal jest niepewna. Portfel kredytowy firm leasingowych mimo pandemii teraz jest stabilny. Duża część klientów skorzystała z możliwości zawieszenia spłacania rat leasingowych (części kapitałowej), otrzymała też wsparcie w ramach tarcz antykryzysowych, co przełożyło się na poprawę płatności rat leasingowych i stabilizację jakości portfela. Oczywiście leasingodawcy z większą niepewnością przyglądają się portfelowi klientów z branż szczególnie narażonych na skutki pandemii. Ponadto branża inwestuje w nowe rozwiązania, zwłaszcza w usługach cyfrowych — leasingodawcy będą m.in. poszukiwali nowych kanałów dystrybucji. W naszej grupie kapitałowej przykładem takiego projektu jest uruchomiona w lipcu platforma do zakupu aut używanych i nowych — Automarket.pl.