Młodości, dodaj mi euroskrzydła

opublikowano: 13-05-2019, 22:00

Europejski Kongres Gospodarczy (EKG) w Katowicach rósł w siłę zgodnie z numeracją — z każdym rokiem gromadził o tysiąc uczestników więcej.

Ostatnio jednak frekwencyjnie przyspieszył, edycja jest 11., zaś uczestników zarejestrowało się już 12 tys. I to nie licząc startupowców, zajmujących przylegającą do Międzynarodowego Centrum Kongresowego słynną halę Spodek. Wypada także przypomnieć, że pomysł pierwszego EKG był pochodną wyborów do Parlamentu Europejskiego (PE). Edycja inauguracyjna bezpośrednio poprzedzała głosowanie w 2009 r., szósta — w 2014 r., trwająca zaś odbywa się tuż przed długim weekendem wyborczym 23-26 maja 2019 r. (Polska głosuje ostatniego dnia).

Sesja inauguracyjna EKG odbyła się w Spodku, który od wtorku przejmują start-upy.
Zobacz więcej

Sesja inauguracyjna EKG odbyła się w Spodku, który od wtorku przejmują start-upy. fot Michał Legierski-Edytor

Z naturalnych powodów w programie wyborczych wydań EKG znajduje się więcej debat o przyszłości UE. Tegoroczna sesja inauguracyjna zatytułowana została „Nowa Unia — młoda Unia”. Jej lejtmotywem stała się konieczność harmonizowania rozwoju gospodarczego z nabrzmiewającymi wyzwaniami społecznymi. Naturalnym panelistą był Luca Jahier, przewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego w kadencji 2018-20. Największą nowalijką w dziejach EKG okazało się jednak posadzenie na scenie Spodka wspólnie z politycznymi decydentami — takimi jak weteran Jerzy Buzek czy ministrowie Jadwiga Emilewicz i Konrad Szymański — czworga reprezentantów organizacji studenckich. Ich wypowiedzi i pytania miały ożywić debatę, dodając unijnej wizji euroskrzydeł, zapożyczonych do powyższego tytułu od Adama Mickiewicza. Młodzi skorzystali jednak nie za wiele, ponieważ dorosła klasa polityczna, diagnozując ułomności wspólnoty, wystawia wzajemnie sprzeczne recepty. Symbolem była przemowa Günthera Oettingera, bywalca EKG, unijnego komisarza ds. budżetu i zasobów ludzkich, który promował (tym razem tylko z ekranu) projekt siedmiolatki finansowej 2021-27. Część państw uznaje komisyjną wersję za nie do przyjęcia (zatwierdzenie wymaga ich jednomyślności), zatem korektą zajmie się jesienią już nowa Komisja Europejska.

Pełnych frasunku debat służących uzdrawianiu UE toczy się bez liku. Wiele kreatywnych pomysłów w różnych branżach zostanie zaprezentowanych także na katowickim EKG. Z sesji inauguracyjnej najbardziej trzeźwe wydały mi się tezy jednego z młodych panelistów — Macieja Tomeckiego, alumna Fundacji im. Lesława A. Pagi z uniwersytetu w Cambridge. Trafnie zdiagnozował powody zwiększania się przed wyborami do PE, głównie w państwach starej UE, poparcia dla populistów i izolacjonistów. Powodem jest narastające wśród społeczeństw żyjących na wysokiej stopie przekonanie, że lepiej… już było, zatem standard życia dzieci w stosunku do rodziców się obniży. Tymczasem w Polsce i innych państwach na dorobku wciąż dominuje naturalna nadzieja, że lepiej dopiero będzie. Takie jest również wytłumaczenie rozbieżności między państwami w procentowym poparciu dla UE. W kwestii reformowania wspólnoty alumn z Cambridge zauważył zaś, że to naprawianie statku na pełnym morzu. Faktycznie, nie mamy komfortu postawienia go w suchym doku. Wypada zatem pozostać przy nadziei, że „Nowa Unia — młoda Unia” po drugiej piętnastce polskiego członkostwa, czyli w 2034 r., odnajdzie się w stanie choćby nie gorszym od obecnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu