Młodzi Polacy analizują najlepiej

opublikowano: 17-04-2013, 00:00

Studenci z wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego zostawili w tyle globalną konkurencję w konkursie CFA Institute

CFA — ten skrót po nazwisku chciałaby dopisywać większość pracujących w finansach i bankowości. By stać się „dyplomowanym analitykiem finansowym”, trzeba wykazać się zaawansowaną wiedzą z zarządzania portfelem inwestycyjnym, zdać trzy egzaminy, zdobyć branżowe doświadczenie i wydać kilka tysięcy dolarów. Trudne? Nie dla wszystkich. Na dobrej drodze do rychłego podpisywania się „CFA” jest pięcioro studentów piątego roku Master Studies in Finance z wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego — Marta Szudzichowska, Katarzyna Kowalczyk, Jan Kasperowicz, Piotr Lembas i Kamil Sakłaski. Właśnie zwyciężyli w siódmej edycji CFA Research Challenge, jednego z najbardziej prestiżowych studenckich konkursów finansowych na świecie, w którym zawodnicy muszą stworzyć, zaprezentować i obronić przed jury (w składzie z zarządzającymi największych globalnych funduszy kapitałowych) raport analityczny o wybranej spółce. Kim są zwycięzcy?

By stanąć na scenie z szefującym CFA Institute Johnem 
Rogersem (pierwszy z lewej) i zasiadającą w konkursowym jury Anne Marden
 z JP Morgan (ostatnia z prawej), trzeba było w 2013 roku pokonać ponad 3,5 tys. 
konkurentów. Pod kierunkiem Grzegorza Jajugi (drugi z lewej) dokonali 
tego wrocławscy studenci: Kamil Sakłaski, Katarzyna Kowalczyk, Piotr 
Lembas, Marta Szudzichowska i Jan Kasperowicz.
Zobacz więcej

Bez kompleksów

By stanąć na scenie z szefującym CFA Institute Johnem Rogersem (pierwszy z lewej) i zasiadającą w konkursowym jury Anne Marden z JP Morgan (ostatnia z prawej), trzeba było w 2013 roku pokonać ponad 3,5 tys. konkurentów. Pod kierunkiem Grzegorza Jajugi (drugi z lewej) dokonali tego wrocławscy studenci: Kamil Sakłaski, Katarzyna Kowalczyk, Piotr Lembas, Marta Szudzichowska i Jan Kasperowicz. CFA Institute

— Drużyna powstała w ramach koła naukowego analiz finansowych Analyst, którego członkowie już w ubiegłym roku byli najlepsi w Polsce i doszli do kontynentalnego etapu konkursu CFA. Wtedy wydawało nam się, że powtórzenie sukcesu jest niemożliwe. Poszło nam jeszcze lepiej — mówi Marta Szudzichowska, kapitan zwycięskiej drużyny i przewodnicząca koła naukowego Analyst.

Sukces na miedzi

Droga do zwycięstwa w konkursie nie była łatwa. Studenci z Wrocławia musieli pokonać na szczeblu krajowym ekipy z polskich uczelni, a potem — zwycięzców eliminacji z innych krajów Europy. Wreszcie 12 kwietnia w Londynie, jako mistrzowie kontynentu, zwyciężyli w rywalizacji z najlepszymi studentami z Ameryki i Azji.

— W najbliższych latach do branży wkroczą młodzi profesjonaliści najwyższego kalibru. Ci studenci mogą przywrócić zaufanie i ukształtować przyszłość branży finansowej — uważa John Rogers, prezes CFA Institute.

W konkursie uczestniczyło ponad 3500 studentów z 775 uniwersytetów. W finałowej rozgrywce młode Polki i Polacy starli się z drużynami University of Nevada, Las Vegas (wyceniającą gastronomiczny KonaGrill), nowojorskiego Fordham University (raport o Microsofcie) i indyjskiego Narsee Monjee Institute of Management Studies (bank HDFC). Wrocławianie natomiast zajęli się największym dolnośląskim przedsiębiorstwem.

— W czasie wewnętrznych eliminacji na uczelni analizowaliśmy Synthos, potem — na szczeblu krajowym — wszystkie drużyny musiały przedstawić raport o KGHM. Ten sam raport oceniano na kolejnych etapach, ale stopniowo coraz większą rolę odgrywała prezentacja spółki i odpowiedzi na pytania jury. Najtrudniej było na etapie europejskim. W finałowej walce z drużynami z Ameryki i Azji czuliśmy się już pewnie — mówi Marta Szudzichowska.

Polska to za mało

Wrocławska drużyna do konkursu przygotowywała się pod okiem dr. Tomasza Słońskiego, a ich „mentorem branżowym” był Grzegorz Jajuga, partner zarządzający w Brante Partners. Studenci nie widzą jednak własnej przyszłości w stolicy Dolnego Śląska.

— Wrocław jest świetnym miastem, ale — delikatnie mówiąc — nie ma tu zbyt wielu ofert pracy dla analityków finansowych. Wszyscy liczymy się z koniecznością wyjazdu — myślimy o Londynie czy Nowym Jorku. Opcją zawsze pozostaje Warszawa — mówi Marta Szudzichowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu