Mniej bankrutów

opublikowano: 05-06-2013, 00:00

Klienci biura GTI Travel, które złoży oświadczenie o niewypłacalności, stracą mniej, niż dawniej bywało

Wczoraj od rana zarząd polskiego GTI Travel obradował, czy złożyć oświadczenie o niewypłacalności.

— Dostaliśmy informację telefoniczną, że biuro zamierza złożyć ten wniosek — powiedziała późnym popołudniem Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego województwa mazowieckiego. Monika Hajduk, rzeczniczka GTI Travel, była nieuchwytna.

Nie ich wina

— Spółka radziła sobie dobrze i gdyby nie problemy grupy, nie wystąpiłoby zagrożenie dla jej działalności. Polska Izba Turystyki (PIT) jest w stałym kontakcie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego i wspiera go w działaniach mających na celu zminimalizowanie niedogodności powstałych dla klientów — brzmi komunikat PIT. GTI Travel wstrzymało wczoraj sprzedaż wycieczek. Niemieckie biuro podróży GTI Travel i Buchmal Reisen należące do koncernu turystycznego Kayi Group ogłosiły niewypłacalność. Loty wstrzymała należąca do touroperatora linia Sky Airlines.

Wrócą i odzyskają

GTI Travel ma gwarancję na 7,25 mln zł. Szacuje się, że 1 tys. klientów firmy przebywa za granicą. Koszt ich przywiezienia to 1 mln zł. Oznacza to, że zwrócone zostaną zaliczki za 3-3,5 tys. wycieczek.

— Pozostaje kwestia, czy tych klientów było mniej czy więcej. Mimo to stopień zaspokojenia roszczeń będzie wyższy niż przeciętna z ubiegłego roku. Jednak proces odzyskania pieniędzy potrwa kilkanaście miesięcy. Klienci, którzy wykupili wycieczki w GTI Travel, będą musieli kupić je gdzie indziej, a pieniądze, oczywiście bez odsetek, otrzymają w tym lub raczej przyszłym roku — mówi Andrzej Betlej, ekspert rynku lotniczego, współwłaściciel spółki TravelDATA, która prowadzi portal wczasopedia.pl.

W 2012 r. zbankrutowało 15 touroperatorów. Poza Sky Clubem (niegdyś Triada) z gwarancją wysokości 25 mln zł wszystkie biura miały gwarancje do 1 mln zł. Marszałkowie sprowadzili do Polski 6990 klientów 10 biur i wydali na to 7,5 mln zł. W trzech przypadkach zabrakło pieniędzy, łącznie niemal 0,5 mln zł. Na wypłatę roszczeń klientów może zabraknąć dodatkowo 12 mln zł.

Prorok matematyk

Andrzej Betlej może powiedzieć: „a nie mówiłem”. Wczasopedia.pl prowadzi rating największych polskich biur podróży. GTI Travel miało jeden z najniższych, wskazujących na potencjalne problemy.

— Na razie rating sprawdza się lepiej niż rozmaite certyfikaty. To dlatego, że jest dostosowany do specyfiki biur podróży. To tak, jak radzić się internisty w skomplikowanej sprawie, zamiast iść do specjalisty. W ubiegłym roku niewypłacalność ogłosiły firmy, których ratingi były niskie. Dobry rating nie oznacza jednak, że firmie nic nie grozi, tylko że prawdopodobieństwo kłopotów jest mniejsze — mówi Andrzej Betlej. Eksperci uważają, że w tym roku bankructwa będzie mniej.

— Ten rok nie będzie tak zły jak ubiegły. Rynek już się lekko przeczyścił. Organizatorzy turystyki z większą ostrożnością dokonują decyzji biznesowych w kontraktowaniu liczby miejsc w samolotach — ocenia Paweł Niewiadomski, prezes PIT. W poniedziałek wczasopedia.pl opublikuje najnowsze zestawienie (marcowe znajduje się obok). Andrzej Betlej zapowiada w nim pewne przetasowania.

— Wezyr jest w trakcie rejestrowania podwyższenia kapitału o 19 mln zł, co dość radykalnie zmienia jego sytuację. Spółka otrzyma rating „zielony”. Exim Tours podawał dane, ale w związku ze zmianami w funkcjonowaniu i przejęciu przez grupę REWE nie były one reprezentatywne. Spółka miała straty w 2011 i 2012 r., ale były one stosunkowo nieduże. Jak się wszystko przeliczy, nie wygląda źle — ocenia Andrzej Betlej.

15 Tyle biur podróży zbankrutowało w ubiegłym roku. Za granicą zostawili prawie 7 tys. klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy