Mniej firm na skraju bankructwa

opublikowano: 23-05-2019, 22:00

Rok temu spółek mających poważne kłopoty finansowe było o kilka procent więcej. Jednak ich liczba rośnie przede wszystkim w handlu i usługach.

W kwietniu w monitorach sądowych i gospodarczych opublikowano informacje o 73 niewypłacalnościach polskich firm — podaje Euler Hermes.

Rok temu o tej porze przedsiębiorców, którzy mieli podobne problemy, było o 4 proc. więcej. Zdaniem ekspertów Euler Hermes jest to efekt skokowego zwiększenia liczby niewypłacalności w marcu, ale także pewnego oczyszczenia się rynku budowlanegooraz utrzymania, a nawet poprawy koniunktury w eksporcie.

— Wiosna przynosi nadzieję w budownictwie — w tym roku nawet podwójną, ruszyły bowiem prace, choćby drogowe, zastopowane na czas zimy, ale też rynek w znacznej mierze pozbył się efektów zatorów płatniczych. Dlatego w kwietniu zmniejszyła się liczba niewypłacalności w budownictwie. Takich przypadków było zaledwie dziewięć wobec osiemnastu przed rokiem — zwraca uwagę Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes.

Z drugiej jednak strony coraz częściej słychać o zrywaniu kontaktów infrastrukturalnych.

— Niska rentowność wielu takich kontraktów nie jest dobrą perspektywą dla wyspecjalizowanych podwykonawców oraz dla zaopatrujących te inwestycje dostawców materiałów budowlanych — zwraca uwagę Tomasz Starus.

Liczba niewypłacalności w ciągu ostatniego roku wzrosła przede wszystkim w handlu i usługach.

— Nie był to wzrost spektakularny, bo kilkunastoprocentowy, ale miał miejsce w sytuacji dynamicznego wzrostu popytu konsumenckiego. Przyczyna problemów niewypłacalnych firm nie leżała więc w spadku popytu, ale w jeszcze szybszym wzroście kosztów, zwłaszcza pracy — twierdzi Tomasz Starus.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu