Mniej uprawnień dla sędziów

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2005-03-01 00:00

Sądy pracy będą teraz bardziej cenić dowody zgłoszone przez strony, niż te wskazane z urzędu.

5 lutego 2005 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego. Wprowadziła ona zupełnie nowe rozwiązania dotyczące odrębnego postępowania w zakresie prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Teresa Romer, ekspert z zakresu prawa pracy, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku: — Ogólna filozofia tych zmian polega na odejściu od nakładania na sąd obowiązku działania z urzędu dla realizacji zasady prawdy obiektywnej. Prowadzi do pozostawienia samym stronom przedstawiania ich racji i twierdzeń co do faktów. Ma to przywrócić procesowi cywilnemu jego kontradyktoryjny charakter.

Oznacza to, że teraz sąd rozstrzyga sprawę na podstawie faktów i dowodów wysuniętych przez strony, a nie tych, dopuszczonych z urzędu.

Teraz sam

Dotychczas art. 5 k.p.c. nakładał na sąd obowiązek udzielania stronom i uczestnikom postępowania, działającym bez fachowego pełnomocnika, potrzebnych wskazówek co do czynności procesowych.

— Teraz sąd tylko w razie uzasadnionej potrzeby może, lecz nie musi, udzielić stronom i uczestnikom postępowania występującym w sprawie bez adwokata czy radcy prawnego niezbędnych pouczeń co do czynności procesowych — podkreśla Teresa Romer.

Dodaje, że sąd nie ma też, jak to miało miejsce dotychczas, powinności pouczania stron działających bez profesjonalnego pełnomocnika o skutkach prawnych niedokonania określonych czynności procesowych i zaniedbań.

Inne zmiany

Nowela zwiększyła z kolei kompetencje organizacji społecznych (w art. 61 k.p.c.), upoważnionych w sprawach ubezpieczeniowych i pracowniczych do wytaczania powództw na ich rzecz.

— Obecnie mogą one realizować swoje uprawnienia także wówczas, gdy roszczenie dotyczy ochrony równości oraz niedyskryminacji. Ma to kapitalne znaczenie dla spraw z zakresu prawa pracy — podkreśla Teresa Romer.