Trzy-, a nawet czteroprocentowe odsetki od oszczędności gromadzonych na kontach oszczędnościowych wciąż są możliwe. Promocje jeszcze obowiązują, choć są też banki, które uległy presji Rady Polityki Pieniężnej po ostatnim cięciu stóp procentowych i swoją ofertę okroiły. Najhojniejszy w dalszym ciągu jest Bank Smart, który debiutował z 4-procentową ofertą i się z niej nie wycofuje. Próbuje z nim wprawdzie konkurować instytucja zasilana w produkty bankowe przez mBank, czyli Orange Finance, ale na razie tylko reklamą.

4 nie zawsze równa się 4
W Banku Smart oszczędności przelewane na konto Smart Procent pracują w tempie 4 proc. w skali roku, jeżeli nie przekraczają 50 tys. zł. Wyższe zapracują na 3 proc., ale to również atrakcyjna propozycja na tle rynku. W Orange Finance trwa natomiast promocja Dobry Start z Orange Finance, a promocja zawsze oznacza określony czas oferty i dodatkowe warunki. Na razie na odsetki wysokości 4 proc. można liczyć do końca stycznia przyszłego roku dla wpłat do 10 tys. zł, a więc znacznie niższych niż w Banku Smart i tylko przez 3 miesiące. Później oprocentowanie będzie standardowe, a to wynosi dzisiaj dla wpłat do 50 tys. zł zaledwie 1,2 proc. i dopiero dla salda powyżej 200 tys. zł wzrasta do 2,4 proc. Oferta jest więc dobrym przykładem pozornej atrakcyjności i konieczności dokładnego czytania regulaminów oraz studiowania tabel opłat i oprocentowania przed podpisaniem umowy. Spadku odsetek nie zrekompensuje brak opłat za wypłaty z bankomatów przez 3 miesiące ani brak prowizji dla zainteresowanych kredytem odnawialnym.
Promocja na krótko
Do jednych z najatrakcyjniejszych ofert wciąż należy konto oszczędnościowe BGŻOptimy. Wpłacać na 3,5 proc. można aż do 1 mln zł. Mocną stroną oferty jest też brak opłat za przelewy na inne konta powiązane, z których można wypłacać pieniądze bez prowizji. Promocja będzie trwała jednak tylko do 25 listopada i to wtedy okaże się, czy zostanie przedłużona, czy oprocentowanie konta spadnie do standardowych 2,5 proc. Na 3,5 proc. w dalszym ciągu można liczyć w BossaBanku na koncie EKOprofit, ale dla wpłat do 50 tys. zł. Odsetki od nadwyżki będą już znacznie niższe — wyniosą 2,25 proc., pod warunkiem że nie przekroczą 100 tys. zł. Dopiero od tej kwoty zaczną ponownie wzrastać, ale na 3 proc. można będzie liczyć dopiero po zgromadzeniu pół miliona. BGŻoptima preferuje nowe oszczędności, a GetinOnline nowych klientów. Odsetki wysokości 3,5 proc. oferuje w promocji „Więcej na Start”, i to na krótko, bo na 3 miesiące. Później trzeba się będzie zadowolić standardowymi 2 proc., jeśli się za kwartał nie zmieni, a to już nie to samo. Za niespodziankę można uznać promocję w PKO BP, który od jakiegoś czasu zaczął dbać o swoich klientów. Posiadacze Konta za zero, Konta bez granic, Aurum lub Platinum II do końca marca przyszłego roku mogą liczyć na promocyjne oprocentowanie Konta Oszczędnościowego Plus przez 3 miesiące dla wpłat do 10 tys. zł. Warunkiem jest zawieranie transakcji kartą debetową o wartości 300 zł, co nie powinno być problemem.
Zysk czy strata
Do końca grudnia 3,15 proc. utrzyma w promocji Toyota Bank. Oferta przeznaczona jest jednak dla klientów zdecydowanych na dłuższe oszczędzanie, ponieważ bank pobiera 30 zł miesięcznie za prowadzenie rachunku i pieniądze te zwraca tylko wtedy, gdy nie odnotuje z konta wypłat. Dla zdeterminowanych do systematycznego oszczędzania jest to dobry bodziec do powstrzymania się przed uszczuplaniem gromadzonych na koncie oszczędności, ale dla pozostałych koszt, który może przewyższyć naliczane odsetki, a więc przynieść stratę. Plusem oferty jest brak konieczności otwierania rachunku osobistego w Toyota Banku. Nie wszędzie promocje się utrzymały. Jeszcze w październiku Bank Millennium dorównywał Smart Bankowi, oferując na koncie oszczędnościowym 4 proc., dzisiaj jest to już 3 proc. Kroku BGŻOptimie nie dotrzymał też sam BGŻ — oprocentowanie od 6 listopada nie wynosi 3 proc., tylko 2.