Londyn to miejsce, gdzie nic już nie dziwi. Po kilku dniach ma się ochotę stamtąd wyjechać: zgiełk, tłum ludzi (największy przed świętami Bożego Narodzenia), wielkie autobusy, które zawsze jadą w przeciwną stronę niż chcesz, samochody mknące dziwną stroną jezdni... A jednak wciąż wracam do Londynu. I za każdym razem nieco modyfikuję mój londyński alfabet.
British Airways London Eye — największe koło widokowe na świecie i czwarta co do wielkości budowla Londynu. Z wysokości 135 m rozciąga się panorama miasta i okolic w promieniu 30 km. Podróż na szczyt w jednej z 32 przezroczystych 25-osobowych kapsuł pasażerskich trwa pół godziny. British Airways London Eye usadowiła się na południowym brzegu Tamizy. Londyńskie Oko jest tak wyjątkowe, że niektórzy chcą brać ślub w niezwykłych kapsułach. Bilet kosztuje 10,5 L. Loty British Airways London Eye można odbyć od godziny 9.30 do 20 (od października do grudnia i od maja do września „Oko” działa do 22.00). Najbliższe stacje metra to Westminster i Waterloo. Stamtąd czeka nas 5-minutowy spacer. Można tu również dotrzeć autobusami (nr 211, 24 i 11).
Blahnik. Manolo Blahnik — synonim doskonałości w obuwniczym świecie. Piękne buty i horrendalne ceny. Z pewnością nie jest to obuwie dla przeciętnego klienta. Cena pary butów to mniej więcej 270 funtów. Można je obejrzeć w sklepie przy 49–51 Old Church Street, King’s Road, stacja metra Sloane Square. Sklep czynny od poniedziałku do soboty.
Bond Street. Na tej ulicy mieszczą się najlepsze butiki i sklepy z najdroższą biżuterią. Donna Karan, Prada, Louis Vuitton, Chanel, Nicole Fahri, Armani, Versace, Ralph Lauren ulokowali swe sklepy właśnie na Bond Street. Można tam również przebierać w biżuterii Cartiera, Tiffany, Asprey & Garrard.
Camden Town (www.camdentown.co.uk) — przedziwne miejsce, do którego dotrzesz metrem (Northern Line, trzeba wysiąść na stacji Camden Town) lub autobusami 24, 27, 29, 31, 134, 135, 168, 214, 253, 274 i C2. Nagle zanurzasz się w świat daleki od tradycyjnego nastroju i budowli Londynu. Wzdłuż Camden High Street kolorowe budynki rodem z Ameryki Południowej kuszą mnóstwem sklepów. W 1994 r. powstał Camden Market, który stał się ulubionym miejscem spotkań młodzieży. W Camden Town można przekłuć prawie wszystko. Nie będzie też problemu ze tatuażem. Pełno tu młodych ludzi, a tłum — niczym na Oxford Street. I nic nikogo nie dziwi. Fani różnych stylów muzyki przechodzą obok siebie. W tym kolorowym świecie uwagę przyciąga biały jak śnieg budynek, w którym mieści się znany i lubiany klub jazzowy Jazz Cafe (www.jazzcafe.co.uk, 5 Parkway, Camden Town, London NW1 7PG). I jeszcze jedno — z Camden Town już tylko krok do londyńskiego zoo.
Covent Garden — dawniej bazar z owocami i warzywami. Dziś piękne straganiki kryją najbardziej wyszukane i niespotykane podarunki dla turystów. Wielki wybór tanich ubrań, restauracje, bary. Obejrzeć można występy ulicznych artystów. Tu również pracowała kwiaciarka Eliza Doolittle z musicalu My Fair Lady. Więcej informacji o Covent Garden znajdziecie na stronie: www.coventgardenmarket.co.uk.
Double Deckers — słynne czerwone, piętrowe autobusy. Jeżdzące także po to, by zwiedzać w nich miasto — to specjalne linie turystyczne (The Big Bus, www.bigbus.co.uk, można wysiąść i wsiąść do autobusu na wszystkich przystankach na trasie zwiedzania). Londyn można też zwiedzać, korzystając ze zwykłych linii autobusowych. Najlepiej wtedy zaopatrzyć się w karty travel card — odpowiedniki naszych biletów okresowych, gdyż w przeciwnym razie każdorazowo trzeba będzie uiszczać opłatę. Linie szczególnie dogodne dla turystów to: 15 (z South Kensington przez Piccadilly Circus do British Museum); 168 (z Oxford Circus do Tower of London) oraz 77 A (z Charing Cross do Westminster Circus i Tate Gallery).
Emporium — 62 Kingly Street, (stacja metra Oxford Circus) — w tej dyskotece poczujesz się przez chwilę jak na Ibizie. Ulubione miejsce młodzieży z West Endu.
EnteRprise — 35 Walton Street (stacja metra Kinghstbridge). Pub, również nie do końca angielski: zamiast piwa raczej szampan, a panowie mile widziani pod krawatem.
Five o’clock tea — popołudniowa herbatka, tradycyjny brytyjski zwyczaj pochodzący z połowy XIX wieku. Podawana między godziną 14 a 18. Na ekskluzywną five o’clock tea można wybrać się choć raz w życiu do hotelu Ritz (Picadilly, tel. +44 171 493 8181), gdzie herbata, pyszne kanapeczki i ciasteczka dla dwojga kosztują 47 L.
Fabric — jeden z najmodniejszych londyńskich klubów. Trzypoziomowy lokal mieści się przy 77a Charterhouse Street (stacja metra Farringdon). Czynny w piątki, soboty i niedziele od godziny 22. Wstęp: około 12 funtów.
Grenadier. Chyba najelegantszy pub na świecie (18 Walton Row, SW1, tel.: +44 171 235 3037. Niegdyś oficerska mesa. W okolicy mieszka śmietanka Londynu, aczkolwiek pub najczęściej odwiedzają białe kołnierzyki i turyści spragnieni słynnej Bloody Mary.
Gerrard Street. Serce londyńskiego Chinatown. Co roku pod koniec stycznia, podczas chińskiego Nowego Roku warto wkręcić się w wielobarwny pochód maszerujący ulicami Chinatown i „pomóc” przeganiać złe moce.
Harrods (www.harrods. com). Legendarny dom towarowy na Knightsbridge, niedaleko Hyde Parku. Wszystko: od perfum po suknie haute couture, a także wszelkie ekstrawaganckie produkty. Jest i sklep zoologiczny oraz dział z instrumentami muzycznymi. W tym domu towarowym usytuowano też aż 22 bary i restauracje, proponujące przenajróżniejsze potrawy — od sushi i ostryg po lody i pizzę.
Ivy — jedna z najpopularniejszych i modnych londyńskich restauracji. Potrawy są proste i stosunkowo niedrogie. Można zjeść rybę z frytkami, ale także zamówić kawior. Jadają w niej sławy i ludzie mediów. Stolik trzeba zamawiać z dwumiesięcznym wyprzedzeniem — jeśli już uda się dodzwonić.
Jigsaw — doskonała jakość, najmodniejsze fasony, rozsądne ceny (w porównaniu z okolicznymi butikami bardzo atrakcyjne). Ubrania świetne na każdą okazję — i na sobotni wieczór z przyjaciółmi, i ważne spotkanie. Pojedyncze egzemplarze z końcówek kolekcji dostępne już od 15 funtów! Adres: 126 New Bond Street; sklep czynny od poniedziałku do soboty w godz. 10-18.30.
Jamaica Wine House — (St. Michal’s Alley EC3; czynny od poniedziałku do piątku od godz. 11.00 do 23.00). Otwarty w 1652 r. był pierwszym coffe house w Londynie. Wystawa przypomina muzealną gablotę, a regulamin nie pozostawia złudzeń — goście winni być ubrani w eleganckie stroje.
Kapelusz. Melonik, zaprojektowany w 1850 r. przez farmera Williama Coke’a — miał chronić głowy leśniczych przed gałęziami — stał się ulubionym nakryciem głów urzędników z City. W kapelusze można się zaopatrzyć w sklepie James Lock and Co; jego klientami są m.in. książę Karol i inni członkowie rodziny królewskiej (6 St James’s Street). Ceny zróżnicowane: od 55 do 179 funtów (sklep czynny od poniedziałku do piątku w godz. 9.30-17.30). Warto też odwiedzić sklep Stephena Jonesa. Ceny wprawdzie wysokie (200 funtów za kapelusz), ale ten świetny modysta projektuje zarówno kapelusze bardzo oryginalne, jak i dyskretne i eleganckie. Sklep mieści się przy 36 Great Queen Street (metro Covent Garden); czynny od poniedziałku do soboty od godz. 11 do 18.
Kilt. Bardziej wprawdzie związany ze Szkocją, ale można go kupić w London House przy 51 Great Russell Street (metro Tottenham Court Road), naprzeciw British Museum. Kilt dla dorosłej osoby kosztuje 25 funtów, a dla dziecka — 19. W London House nabędziemy nie tylko kilt — sklep oferuje duży wybór tradycyjnych angielskich materiałów, a zakupy są możliwe również w niedzielę.
Legoland Windsor. Uczta dla wyobraźni! Można zbudować niezwykłe konstrukcje z klocków, pojeździć po Europie (podczas wyprawy zawitasz do Francji, Holandii, Danii, Włoch i Wielkiej Brytanii), zdobyć prawo jazdy i zawitać na Marsa lub spotkać się oko w oko z dinozaurem. Bilet dla dorosłych w szczycie sezonu — 22,95 L. Więcej informacji — na stronach www.legoland.co.uk. Do Legolandu można dotrzeć autobusem Green Line ze stacji Victoria (Telefon: +44 870 608 7261).
Leworęczni. Tak, w Londynie, w niezawodnym Soho, na Brewer Street 57, w małym sklepie Anything Left-handed kupimy prezent dla... leworęcznego znajomego. Nożyczki, garnki, wieczne pióra, linijki i Bóg wie, co jeszcze.
Madame Tussauds — w muzeum figur woskowych można spotkać ważne osobistości, polityków, aktorów. Na uformowanie 400 figur zużyto 2400 funtów wosku. Można zrobić z niego aż 160 tys. świec. Muzeum znajduje się w centrum Londynu, przy Marylebone Road, kilka kroków od stacji metra Baker Street. Do Madame Tussauds można dotrzeć autobusami 13, 18, 27, 30, 74, 82, 113, 139, 159 i 274. Bilety w szczycie sezonu — 16,95 L, poza sezonem — 10 L. Muzeum jest dostępne od godz. 9 do 18.
Notting Hill. Właśnie tu zobaczymy największy uliczny festiwal w Europie: Notting Hill Carnival. Kulminacja — pod koniec sierpnia, ale karnawał trwa aż 6 tygodni (początek w połowie lipca). Co roku przyciąga aż 1,5 mln gości. Notting Hill przemienia się wówczas w scenę muzyczną, na ulicach pełno jest przebierańców. Zabawa w Notting Hill ustępuje jedynie karnawałowi w Rio. Na setkach straganów widać smakołyki z różnych stron świata, w tym z Karaibów. Notting Hill Carnival odbywa się od 1966 r., co roku, w każde święto państwowe (w ostatni weekend sierpnia). Niedziela i poniedziałek to główne dni karnawału. Warto też zerknąć do The Pharmacy, typowej dla tej dzielnicy restauracji. Niegdyś grecki night club, teraz ascetyczne miejsce uciech podniebienia. Wystrój przypomina drogerię. (150 Notting Hill Gate, W11, Tel.: + 44 171 221 2442).
Oxford Street. W ponad 300 sklepach sprzedaje się mnóstwo produktów: od drobnych upominków po haute couture. Domy towarowe Debenhams, Marks & Spencer, John Lewis i Selfridges. Także centra handlowe (St. Christopher’s Place, The Plaza) i United Colors of Benetton, GAP, River Island, Next, Jane Norman, Sock Shop, Evans, Wallis, Dorothy Perkins, Bally, Faith, Next, Nike, The Body Shop oraz Boots i HMV. Przy Oxford Street 363 zobaczymy najstarszy sklep z nagraniami muzycznymi na świecie. Na Oxford Street można dotrzeć 39 liniami autobusowymi. Wzdłuż całej ulicy jest 30 przystanków autobusowych. Co godzinę przez Oxford Street mknie 250 autobusów i 750 taksówek. Z metra można wysiąść np. przy Oxford Circus. Wzdłuż Oxford Street biegnie Central Line.
Portobelo Road (w zachodniej części centrum Londynu). Największy bazar antyków z mnóstwem sklepików i straganów: magnes dla poszukiwaczy okazji i historycznych ciekawostek.
Parasole. Sklep Smith and Sons (New Oxford Street 53) trzeba odwiedzić nie tylko wtedy, kiedy dokuczy nam londyńska pogoda. W tym parasolowym raju, w oryginalnym wnętrzu z 1857 r., każdy wybierze coś dla siebie spośród tysięcy różnych parasoli. Zakupy można tu robić od poniedziałku do piątku w godz. 9.30- -17.30 oraz w sobotę od 10 do 17.30.
Regent Street. Wielka obfitość atrakcyjnych sklepów z Hamleys, założonym w 1760 roku największym sklepem z zabawkami na świecie, włącznie. Na Regent Street można również zrobić zakupy w: Bally, Benetton, Disney Store, Esprit, Evans, GAP, H&M, Jaeger, Levis, L’Occitane, Mango, Miss Slefridge, Next, Nike Town, Scholl, Talbots, Tower Records, Whittard, ZARA, a także Burberry, Crabtree & Evelyn (kosmetyki), Folli Follie, French Connection, Godiva (słodkości), Hugo Boss, Laura Ashley, Swarovski, Waterford Wedgewood itd.
Row Houses — charakterystyczny sposób zabudowy Londynu. Rzędy identycznych w stylu domów, niezależnie od dzielnicy, w jakiej się znajdujemy.
Soho — wąskie i ciasne uliczki, ale przede wszystkim restauracje, kluby i bary. Wypadałoby zajść do: OPIUM — (1a Dean Street, tel. +44 (0) 20 7287 9608) — być może okaże się, że prócz nas zajrzeli tam tego samego dnia Donatella Versace, Jennifer Lopez albo George Clooney — stali bywalcy. Potrawy — to przysmaki kuchni wietnamskiej i karaibskiej, którymi można się delektować przy muzyce nawet i do 3.30 nad ranem. THE LAB (12 Old Campton Street, tel. +44 (0) 20 7437 7820) — pretendent do tytułu najbardziej odjazdowego cocktail-baru w Londynie, z „antykrawatową policją”, zawracającą tych, którzy się w niego przystroili. BAR ITALIA (22 Frith Street, stacja Tottenham Court Toad telefon +48 (0) 207437 4520) — jedyny londyński bar czynny całą dobę — w piątki i soboty. Dobrze pokazać się tam koło 3 nad ranem, kiedy wraca się z klubu lub dyskoteki. I przy włoskiej muzyce, w towarzystwie „nieznajomego” lub „nieznajomej” wypić filiżankę cappuccino. Wypada też zwrócić uwagę kawoszom — nie omińcie Algerian Coffee Stores (52 Old Campton Street, tel. +44 (0) 20 74372480), gdzie można wybierać spośród kilkudziesięciu rodzajów kaw. Na Soho Square da się przysiąść — na placu, wytyczonym w 1681 roku, pozostał pawilon ogrodowy z czasów wiktoriańskich.
South Molton Street. Wszystkie modele firmowego obuwia. Często w Browns i Labels for Less można kupić designerskie buty po obniżonych cenach.
Taksówki. Słynne londyńskie czarne taksówki. Taksówkarze znają wszystkie zakątki miasta, więc możesz spytać o miejsce, do którego chcesz dotrzeć. Przewoźnicy powinni podać cenę podróży. Zwiedzanie miasta w dzień w Black Taxi kosztuje 75 L za taksówkę (od godz. 8 do 18), a wieczorem 85 L (od godz. 18 do 24). W taksówce mieści się 5 osób. Tel. 020 79359663 lub 07956 384124.
Travel Card. Jeżeli zamierzamy korzystać ze środków transportu publicznego, najwygodniej i najekonomiczniej zaopatrzyć się w travel card, która — w zależności od opłaty — uprawnia do korzystania z autobusów i metra. Dostępne są różne wersje kart — np. jednodniowa, tygodniowa lub dwutygodniowa. Cena zależy też od tego, w ilu strefach zamierzamy się poruszać. Londyn podzielony jest na 6 stref. Centrum Londynu to strefa pierwsza, ale jeśli chcemy dotrzeć do niej z lotniska Heathrow — powinniśmy zaopatrzyć się w kartę ważną w sześciu strefach. Taka jednodniowa karta to wydatek 5 funtów. W kartę możemy zaopatrzyć się już na lotnisku lub na stacjach metra.
Time Out — wychodzi co środę. Dowiemy się z niego „co słychać w Londynie”. Kosztuje 2 funty 20 pensów; zamieszczane są w nim specjalne rabatowe kupony lub też kupony uprawniające do bezpłatnego korzystania np. z basenu lub przejażdżki Tamizą na pokładzie Catamaran Cruisers (cena normalnie wynosi 9 funtów). Jeszcze przed wyjazdem warto odwiedzić strony www.timeout.com. Przydatne i aktualne informacje o Londynie znajdują się też na stronach: www.londontown.com.
Underground. Słynne londyńskie metro, nazywane przez Brytyjczyków „tube”: 12 linii i ponad 290 stacji. Pociągi metra kursują codziennie — z wyjątkiem Bożego Narodzenia — od godziny 5.30 do północy. Na każdej stacji jest wywieszona mapa metra. Schemat linii z poszczególnymi stacjami znajduje się w każdym wagonie.
Wimbledon. Tenisowy turniej wimbledoński rozgrywany jest od 1868 r. Muzeum tenisa ziemnego znajduje się na obszarze Kortu Centralnego. Zawiera oryginalne trofea z turnieju, sprzęt do gry oraz prezentacje na wideo wielkich graczy w akcji. Stroje podarowały m.in. Vanessa Williams i Anna Kurnikova. Indywidualnie można zwiedzać muzeum z przewodnikiem — od 29 marca do 15 września. Najlepiej zarezerwować go telefonicznie — + 44 20 894 661 31 — lub w wybranym dniu zgłosić się do sklepu muzealnego. Od 2 czerwca do 15 lipca muzeum jest zamknięte. W bibliotece da się obejrzeć książki o tenisie — m.in. pierwszą księgę o tej grze z 1555 r. Więcej informacji — na www.wimbledon.com. Bilet do muzeum — 5,50 L, a dla studentów 4,50 L. Muzeum czynne codziennie od godz. 10.30 do 17.00.
Zakwaterowanie — B&B to na ogół rodzinne hoteliki gwarantujące bed — spanie, oraz breakfast — śniadanie. Ceny i standard — zróżnicowane. Zazwyczaj to około 40 funtów. Standard i ofertę warto sprawdzić na miejscu. Rezerwując przez Internet, możemy się poniewczasie rozczarować. W Londynie są też hostele (schroniska młodzieżowe): cena około 25 funtów i oczywiście hotele — z Ritzem czy Hiltonem włącznie. Przed wyjazdem można sprawdzić cenę i lokalizację na www.londontown.com.
