Molibden wspiera chilijski projekt KGHM

opublikowano: 06-07-2016, 22:00

Rzadki metal może sprawić, że Sierra Gorda przestanie być kulą u nogi spółki z Dolnego Śląska

W przerywanym okresowymi korektami trendzie spadkowym akcje KGHM są w zasadzie od początku 2013 r., ostatnio jednak zachowują się znacznie lepiej niż rynek. Nawet wtedy gdy wicepremier Mateusz Morawiecki zdołował giełdę ujawnieniem planu definitywnej likwidacji OFE, miedziowy kombinat drożał około 3 proc. (na koniec sesji wzrost był niższy). — Trudno, by KGHM nie drożał w sytuacji, gdy ceny srebra osiągnęły 20 USD za uncję. Ostatnio takie poziomy widzieliśmy w 2014 r., a KGHM jest największym producentem srebra na świecie. Odbiła też miedź i molibden — zaznacza Andrzej Knigawka, analityk ING Banku Śląskiego.

Produkt uboczny

Choć w przypadku największego producenta świata zakrawa to na paradoks, srebro jest z punktu widzenia KGHM produktem ubocznym związanym z wydobyciem miedzi. Podobnie jest z molibdenem, który występuje w chilijskiej kopalni Sierra Gorda (KGHM ma w niej 55 proc. udziałów, reszta należy do japońskiego Sumitomo). Tamtejszy zakład przeróbki molibdenu miał być największy na świecie. Jednak obecnie kupione za miliardy złotych aktywa zagraniczne raczej ciążą polskiej spółce, niż ją wspomagają. Kupione za miliardy złotych aktywa zagraniczne raczej ciążą polskiej spółce, niż ją wspomagają.

— Sierra Gorda miała być jednym z głównych graczy na rynku molibdenu, ale na razie jest problem technologiczny związany z działaniem tamtejszego zakładu przeróbki tego metalu — mówi Piotr Nawrocki, dyrektor działu analiz Vestor DM. — Rynek molibdenu jest bardzo płytki. Sam projekt Sierra Gorda miał stanowić 10 proc. światowej produkcji — przypomina Zbigniew Porczyk, szef działu analiz Trigonu DM.

Jeszcze w październiku 2015 r. tona molibdenu kosztowała 10,1 tys. USD, obecnie trzeba za nią zapłacić ponad 16 tys. USD. W 2015 r. produkcja koncentratu molibdenu w Sierra Gorda wyniosła 7 tys. ton. W pierwszym kwartale 2016 r. było to już 4 tys. ton, a molibden odpowiadał za 21 proc. sprzedaży Sierra Gordy, która osiągnęła 146 mln USD.

— W swoim modelu zakładam, że w 2016 r. molibden wygeneruje 32 proc. przychodów Sierry Gordy. Molibdenu jest tam bardzo dużo, także jego cena jest bardzo ważna dla przepływów finansowych Sierry Gordy — zaznacza Andrzej Knigawka. Zbigniew Porczyk przypomina, że specyfika chilijskiego złoża powoduje, że przez pierwsze pięć lat wydobycie molibdenu może być znacznie wyższe niż później. — Zmiana ceny molibdenu o 1 tys. USD na tonie oznacza roczną zmianę o ponad 20 mln USD na poziomie EBITDA w pierwszych latach trwania projektu i ponad 11 mln USD w kolejnych — tłumaczy Zbigniew Porczyk.

Trudna prognoza

Molibden wykorzystywany jest w przemysłach lotniczym, zbrojeniowym, nuklearnym i elektronicznym oraz naftowym. W tym ostatnim spadek ceny ropy naftowej doprowadził do ograniczenia prac wiertniczych i eksploracyjnych, co pośrednio wpłynęło na cenę molibdenu. Do przeceny metalu przyczyniło się też zniesienie ceł na jego eksport przez Chiny. W konsekwencji średnia cena w 2015 r. wyniosła 14,8 tys. USD/t, w 2014 r. było to jeszcze 25,5 tys. USD. Przed 2014 r. normą było ponad 30 tys. USD. Nawet po ostatnich zwyżkach cena molibdenu jest więc relatywnie niska.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Potencjał wzrostu rentowności chilijskiej inwestycji KGHM może więc być ogromny. Widać to również po opiniach dotyczących przyszłości Sierry Gordy. — Sprzedaż Sierry Gordy przy obecnych cenach zostałaby źle odebrana przez rynek, podobnie jak rezygnacja z drugiej fazy inwestycji. Poza tym byłoby to odebrane jako koncentracja na wydobyciu głębinowym, jakie KGHM prowadzi w Polsce, które generalnie jest mniej efektywne niż wydobycie odkrywkowe, które odbywa się w Chile — twierdzi Zbigniew Porczyk.

— Od dawna uważamy, że lepiej by było, gdyby KGHM sprzedał Sierrę Gordę. Projekt przynosi straty, a nasze założenia co do cen surowców są w długim okresie negatywne. Mimo ostatniej zwyżki ceny molibdenu są raczej niskie, ale nie widzimy perspektyw ich poprawy, bo pośrednio są pochodną popytu na stal. Natomiast wiele spółek, które sprzedają kopalnie miedzi, stoi de facto pod ścianą, a mimo to uzyskuje ceny bardzo wysokie w stosunku do wyników sprzedawanych kopalni. Wskazuje to, że wielu wierzy w odbicie na rynku miedzi. Cztery lata temu też jednak nie brakowało opracowań wskazujących na atrakcyjne perspektywy, a obecnie ceny są jednak dużo niższe — komentuje Tomasz Duda, analityk Erste Securities Polska.

Srebrne możliwości

KGHM Polska Miedź był w 2015 r. największym producentem srebra na świecie. Kruszec przysporzył spółce 2,43 mld zł przychodów, czyli 12 proc. ogółu. Ekspozycję na ten metal można uzyskać, nie tylko kupując akcje KGHM, ale np. notowane na warszawskiej giełdzie certyfikaty ING Turbo. 7 lipca zadebiutowały na niej trzy nowe serie tych certyfikatów opartych na kursie srebra. Wszystkie pozwalają zarabiać na wzroście ceny. Z uwagi na mechanizm dźwigni zmienność notowań jest jednak większa niż zmienność ceny samego srebra. Na GPW są także notowane certyfikaty pozwalające zarabiać na spadku cen metalu. Jednymi i drugimi handluje się tak samo jak polskimi akcjami. W biurach maklerskich czterech grup bankowych oferujących dostęp do giełd zagranicznych ekspozycję na srebro można uzyskać przez fundusze ETF. Kupuje się je również jak akcje, tyle że na giełdach zagranicznych. Przykładowe ETF inwestujące w spółki wydobywające srebro to Global X Silver Miners i iShares MSCI Global Silver Miners.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy