MON nie złoży doniesienia o przecieku do prasy tajnego dokumentu Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI), dotyczącego handlu bronią. Resort uważa, że prokuratura — jeśli uzna to za stosowne — może sama wszcząć śledztwo z urzędu. W ubiegłym tygodniu „Rzeczpospolita” opisała nielegalne operacje handlu bronią prowadzone w latach 1992-96 przez oficerów i współpracowników WSI, w które zaangażowana była spółka Steo, prowadzona przez agenta WSI, oraz przedsiębiorstwo państwowe PHU Cenrex. Gazeta napisała, że broń z magazynów polskiej armii trafiała za pośrednictwem międzynarodowego terrorysty al-Kassara do objętych embargiem ONZ Chorwacji i Somalii oraz do mafii rosyjskiej.
W sprawie toczy się przed gdańskim sądem proces. Na ławie oskarżonych zasiada sześciu handlarzy bronią, pięciu pracowników Cenrexu i Steo oraz oficer Wojska Polskiego, który im pomagał.