Monetia wierzy w gotówkę

Spółka wchodzi w transfery międzynarodowe. Chce też odbierać utarg małych firm.

Wieści o śmierci gotówki już kilkakrotnie okazały się przesadzone. Rozliczenia w bilonie i banknotach wciąż trzymają się mocno. Według NBP, na koniec października wartość pieniądza gotówkowego wyniosła prawie 180 mld zł, co stanowiło 14,6 proc. pieniądza w obiegu, wobec 11 proc. na początku wieku. Przywiązanie do szelestu banknotów nie jest cechą polską. Jak podaje Deutsche Bank Research, wartość gotówki w obiegu w strefie euro na koniec III kwartału była trzykrotnie większa niż w 2003 r.

Pół na pół

Wojciech Jóźwiak, prezes Monetii, uważa, że gotówka długo jeszcze nie zniknie z obiegu. Nie jest to chłodna, obiektywna prognoza, bo spółka żyje z obsługi żywego pieniądza — na razie całkiem nieźle. Monetia to sieć punktów obsługi płatności za rozmaite zobowiązania. Kiedyś należała do DnB Nord, ale kiedy Norwegowie zwinęli biznes detaliczny w Polsce, została przejęta przez menedżerów. Należy do nich 40 proc. udziałów, a 60 proc. objął fundusz Capital Partners, płacąc 7 mln zł. W tym roku Monetia osiągnie 3 mln zł zysku EBIDTA (w 2015 r. — 1,8 mln zł) przy 40 mln zł przychodów.

— Systematycznie powiększamy sieć, która obecnie liczy 720 punktów w całym kraju, w tym 600 franczyzowych. W przyszłym roku zwiększymy ich liczbę o około 10 proc. — mówi Wojciech Jóźwiak.

Monetia wchodzi też w nowe segmenty rynku. Jest już daleko od modelu sprzed kilku lat, kiedy przyjmowała tylko płatności masowe. Obecnie detaliczne rozliczenia stanowią 75 proc. biznesu, ale wachlarz obsługiwanych rachunków obejmuje należności dla administracji, skarbówki, wymiaru sprawiedliwości itp. Jedną czwartą przychodów generują usługi outsourcingowe, w ramach których Monetia przejmuje obsługę kas dla klientów firm oraz interesantów administracji i urzędów. Jeszcze dwa lata temu rozliczenia dla partnerów stanowiły ledwie 2 proc. biznesu.

— Obsługujemy kasy dla 117 urzędów skarbowych, co stanowi około 30 proc. administracji skarbowej a poza tym m.in. sądy, MOPS, KRUS, zakłady energetyczne, wodociągowe, spółdzielnie mieszkaniowe i samorządy. Chcemy, by docelowo usługi zewnętrze przynosiły połowę przychodów — mówi prezes.

Z całego świata

Spółka szuka kolejnych rynków. Kilka miesięcy temu zaczęła przyjmować zagraniczne i krajowe przekazy pieniężne. Poprzez serwis Monetia24 można wysłać do Polski pieniądze z dowolnego miejsca na świecie. Transakcja realizowana jest w formie przelewu z karty, przeliczana na złotówki, które można odebrać w sieci spółki. Wojciech Jóźwiak chce rozszerzyć usługę na transfery na Ukrainę i do Wietnamu. Już dzisiaj obywatele tych krajów stanowią sporą część klientów opłacających rozmaite rachunki w Monetii. Wojciech Jóźwiak przyznaje, że rynek transferów międzynarodowych jest mocno konkurencyjny i coraz bardziej zatłoczony, gdyż do operatorów klasycznych, jak Western Union, dołączają fintechowe start-upy, w rodzaju Azimo z portfela PEM MCI.

— Marże w tym sektorze są bardzo wysokie. My jesteśmy w stanie zaoferować znacząco niższe ceny — deklaruje szef Monetii. W przyszłym roku spółka rozpocznie kolejny pilotaż: obsługę małych firm, które na koniec dnia muszą coś zrobić z utargiem.

— Mamy na tyle rozbudowaną sieć, że łatwo znaleźć punkt odbioru gotówki. Dzięki niższym kosztom możemy zaoferować atrakcyjniejsze ceny niż banki — twierdzi Wojciech Jóźwiak. Docelowo spółka chce także postawić wpłatomaty do przyjmowania gotówki od przedsiębiorców.

3,6 mld zł Taka jest wartość rachunków przyjmowanych rocznie przez sieć Monetia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Monetia wierzy w gotówkę